Skip to main content

Forum Ekspertów: Jerzy Czuczman - Przemysł stoczniowy: rośnie zatrudnienie, płace też wysokie.

Jerzy Czuczman

Jerzy Czuczman - Prezes Polskiego Forum Technologii Morskich przeanalizował dla nas najnowsze dane GUS zawarte w Roczniku Statystycznym Gospodarki Morskiej 2019.

Na początku bieżącego roku szczeciński oddział Głównego Urzędu opublikował Rocznik Statystyczny Gospodarki Morskiej 2019. Pomimo zamieszczenia w nazwie roku 2019, ujęte w roczniku dane dotyczą roku 2018. Cykl gromadzenia danych powoduje, że ich publikacja następuje z rocznym opóźnieniem w stosunku do oczekiwań. Dlatego w niniejszej publikacji będzie odniesienie do tych najnowszych dostępnych danych odnośnie wielkości zatrudnienia oraz uzupełniająco porównanie w zakresie kształtowania się płac. Pytanie o poziom zatrudnienia jest wyjątkowo „na czasie” ponieważ rok 2018 przyniósł bardzo ciekawe informacje w tym obszarze.

Na wstępie jednak proponuję, aby spojrzeć „historycznie” na dane odnośnie zatrudnienia. Należy przypomnieć, że dramatyczne załamanie poziomu zatrudnienia w przemyśle stoczniowym o blisko 1/3 nastąpiło w 2009 roku i było skutkiem likwidacje stoczni w Gdyni i w Szczecinie. Ta sytuacja wynikała wprost z decyzji Komisji Europejskiej z dnia 6 listopada 2008 roku i w jej wyniku tzw. spec ustawy „kompensacyjnej”. Ale to już historia. Od roku 2009, przez kolejne 5 lat następował stopniowy wzrost zatrudnienia, by ponownie obniżyć się o blisko 8% w 2015 roku. Bez wątpienia spadek zatrudnienia w 2015 roku był mocno związany ze skutkami kryzysu jaki wystąpił na rynku offshore oil & gas. Na szczęście pozytywne informacje w zakresie poziomu zatrudniania pojawiają się już w roku następnym, czyli 2016 i utrzymują kolejno w roku 2017, i następnie w 2018 roku. Można zauważyć więc bardzo wyraźną tendencję wzrostową zatrudnienia utrzymującą się w tym okresie. Jak wytłumaczyć ten trend?

Z danych GUS wynika, że w 2018 roku osiągnięto poziom blisko 37,5 tys. osób zatrudnionych w sektorze stoczniowym. Co jest niezmiernie ważne to fakt, że jest to najwyższy poziom zatrudnienia osiągnięty w całym w XXI wieku, nie licząc roku 2001, w którym obserwowaliśmy kontynuację tendencji spadkowych zapoczątkowanych jeszcze pod koniec XX wieku.

Poniżej zaprezentowany wykres przedstawia poziom zatrudnienia w okresie od 2015 do 2018 roku. Dla porównania, ostatni raz tak wysoki poziom zatrudnienia został osiągnięty w 2001 i wynosił nieco ponad 41,8 tysięcy zatrudnionych, spadając w roku 2002 do poziomu niespełna 35,6 tysięcy. Tendencja spadkowa utrzymywała się w kolejnych latach. Obecnie, trzeci rok z rzędu obserwowany przyrost zatrudnienia w przemyśle stoczniowym wskazuje na zmiany zachodzące w tym sektorze gospodarki, których efekty należy uznać za pozytywne. Niezmiernie ważnym w tym kontekście jest fakt, że ponad 90% przychodów sektora stoczniowego w Polsce realizowane jest przez firmy prywatne, które mogą pochwalić się nieźle wypełnionym portfelem zamówień. To musiało przełożyć się na zaobserwowany wzrost zatrudnienia. Właśnie od przedsiębiorców prywatnych podczas rozmów kuluarowych można usłyszeć, iż czasami zdarzało im się rezygnować z kolejnego kontraktu, bo brak pracowników uniemożliwiłby jego realizację.

Może powodem są niskie płace? Dlatego w tym właśnie kontekście proponuję przyjrzeć się płacom w sektorze stoczniowym.

Czyżby poziom płac nie zachęcał do podejmowania pracy? Nic bardziej błędnego. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze stoczniowym wyniosło 5.891 zł w roku 2018 i było o ponad 15% wyższe od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w przemyśle wynoszącego w tym samym okresie 5113 zł. Co więcej, gdy porównamy je z przeciętnym wynagrodzeniem w całej gospodarce, to wynik okazuje się jeszcze bardziej korzystny dla przemysłu stoczniowego. Jak informuje GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2018 r. wyniosło 4589,91 zł. To oznacza, że przeciętne wynagrodzenie w przemyśle stoczniowym było o niemal 30% wyższe niż średnia krajowa.

Poniższy wykres obrazuje tendencje wzrostową zatrudnienia w przemyśle stoczniowym. Nie mamy danych za rok 2019, ale z rozmów z przedsiębiorcami wynika, że był „pracowity”. To zapewne znajdzie odzwierciedlenie w odczytach roku 2019, ale na „twarde” dane będziemy musieli jeszcze poczekać…