Skip to main content

Polskie ryby mają głos

Polskie ryby mają głos

Rybactwo i rybołówstwo to jedne z najtrudniejszych ekonomicznie i technicznie branż. Ich znaczenie wykracza jednak daleko poza gospodarkę. Dlatego istotnym instrumentem jest program operacyjny „Rybactwo i Morze”, mający na celu wielokierunkowe wspieranie tej działalności 710 mln euro, czyli ponad 3 mld zł.

– takie środki ma do wykorzystania polska branża rybacka i rybołówcza w latach 2014– 2020. Pieniądze pochodzą z Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego (EFMR) oraz budżetu krajowego. Oznacza to, że Polska znalazła się na czwartym miejscu wśród państw Unii Europejskiej pod względem wysokości przyznanych na te cele funduszy, tuż za Hiszpanią, Francją i Włochami, a wyprzedzając takie morskie potęgi jak Portugalia, Grecja, Chorwacja, Wielka Brytania, Niemcy oraz kraje skandynawskie. Dla Unii Europejskiej oraz jej poszczególnych krajów członkowskich rybactwo i rybołówstwo ma szczególne znaczenie. Jest to jedna z najstarszych dziedzin ludzkiej aktywności, wokół której powstała unikalna kultura, a tworzone przez wieki know-how przekazywane jest kolejnym pokoleniom. Dotyczy to nie tylko krajów o silnej tradycji morskiej, ale również tych, w których rozwijało się rybactwo śródlądowe. Zarybianie zbiorników wodnych ma ogromne znaczenie dla utrzymania i rozwoju biologicznej różnorodności. Dotyczy to nie tylko samych ryb, ale też żerujących na nich ptaków i ssaków, które – chociaż niezbyt lubiane przez rybaków – przyczyniają się do wzbogacenia przyrody Europy. Oczywiście jednymi z głównych celów akwakultury – formy gospodarki mającej na celu zwiększanie wydajności środowiska wodnego – jest pozyskiwanie żywności dla ludzi oraz umożliwienie im aktywnego spędzania czasu. Wiąże się z tym potrzeba szeroko pojętej edukacji, której celem jest z jednej strony propagowanie turystyki i fizycznej aktywności, a z drugiej – uświadamianie zdrowotnych korzyści, płynących ze spożywania ryb oraz ich przetworów. Duże znaczenie ma aspekt technologiczny. Wynika to zarówno z konieczności poprawy konkurencyjności i efektywności branży, jak też wspierania zrównoważonej środowiskowo, oszczędzającej zasoby naturalne akwakultury. Ważne jest też koordynowanie polityk morskich oraz rybołówstwa poszczególnych krajów Unii Europejskiej. Dlatego też program operacyjny „Rybactwo i morze” został podzielony na sześć priorytetów, w ramach których wspierane są tysiące różnego rodzaju działań. Złożono w nim w sumie 9161 wniosków o dofinansowanie na kwotę 3,12 mld zł (102 proc. limitu finansowego), a po ocenie podpisano 6547 umów o dofinansowanie na kwotę 1,62 mld zł, co stanowi 53 proc. alokacji. Do wykorzystania pozostaje 1,44 mld zł.

Innowacyjnie, konkurencyjnie i ekologicznie

Polska dysponuje doświadczoną i wykwalifikowaną kadrą rybacką. Niestety do tej ciężkiej pracy napływa coraz mniej świeżej krwi. Wynika to między innymi z braku kształcenia w tym fachu na poziomie zawodowym i wyższym. Niekorzystnym efektem tego stanu rzeczy jest między innymi brak innowacji w branży oraz słabe zaangażowanie środowiska we współpracę z instytucjami naukowymi oraz organizacjami społecznymi. Wynika z tego również brak modernizacji techniki połowów oraz samej floty rybackiej. Średni wiek kutrów w wielu portach to ponad 50 lat, a łodzi – ponad 20 lat. Są to więc jednostki mało efektywne ekonomicznie i ekologicznie. Przeważająca część floty bałtyckiej zalicza się do przybrzeżnej, co oznacza, że musi operować na płytkich akwenach. Jeśli dodamy do tego fakt, że polskie statki rybackie opierają swoją działalność na połowach trzech ściśle limitowanych gatunków ryb – szprota, śledzia i dorsza – trudno zapewnić im odpowiednią rentowność i konkurencyjność. Z drugiej jednak strony zmodernizowanych zostało wiele portów rybackich. Rozwija się rybołówstwo rekreacyjne, które przyczynia się również do popularyzacji ryb jako stałego składnika diety. W tej dziedzinie Polska ma do wykorzystania ogromny potencjał – średnie spożycie ryb to zaledwie 12,6 kg na osobę rocznie przy średniej unijnej przekraczającej 20 kg. Ze względu na ograniczenia połowowe na Bałtyku szczególną rolę w zwiększeniu spożycia ma do odegrania rybactwo śródlądowe. Karpia zjadamy zaledwie 60 dkg rocznie podczas gdy Czesi i Węgrzy spożywają go dwa razy więcej. Celem priorytetu I PO „Rybactwo i morze” jest więc zrównoważona eksploatacja zasobów oraz zwiększenie rentowności w branży. W ramach budżetu wynoszącego 1,05 mld zł podpisano 3602 umowy na kwotę 603 mln zł (57,5 proc. alokacji priorytetu). Finansowane jest m.in. zarybianie węgorzem dorzecza Odry i Wisły; modernizacja statków rybackich i narzędzi do połowów w celu poprawy ochrony gatunków morskich ryb, ptaków i ssaków; wymiana lub modernizacja silników oraz operacje oczyszczania morza ze śmieci i zagubionych narzędzi połowowych. Finansowane są inwestycje w infrastrukturę portów i przystani rybackich, m.in. związanej z wyładunkiem i przechowywaniem ryb. Z pierwszego priorytetu jest też udzielana pomoc dla rybaków zamierzających czasowo lub trwale zaprzestać działalności połowowej.

Akwakultura oparta na wiedzy

Celem priorytetu II jest osiągnięcie i utrzymanie przez Polskę pozycji lidera w Unii Europejskiej w produkcji ryb pochodzących z akwakultury śródlądowej. Nasze tradycje w tej dziedzinie sięgają XIII wieku, gdy rozpoczęto pierwsze hodowle oraz wprowadzono przepisy ograniczające spływ zanieczyszczeń miejskich do wód. Już wówczas wiedziano, że do ochrony i rozmnażania ryb potrzebna jest wiedza, dlatego też w ramach tego priorytetu wpierane są działania zmierzające do zacieśnienia współpracy pomiędzy hodowcami a światem nauki oraz wdrożenia innowacyjnych rozwiązań technologicznych. W ramach priorytetu II do dyspozycji jest 936,6 mln zł. Podpisano 1298 umów na kwotę 490 mln zł (52 proc. alokacji dla priorytetu). Wspierana jest m.in. profilaktyka i zwalczanie chorób ryb oraz optymalizacja produkcji gatunków mających dobre perspektywy rynkowe. Oprócz bezpośrednich inwestycji w infrastrukturę, w tym odnawialne źródła energii, służą temu m.in. usługi i programy doradcze. Przygotowują je i świadczą zarówno jednostki naukowe, jak i specjaliści od prawa i ekonomii. Celem jest osiągnięcie skoku technologicznego w polskim rybactwie śródlądowym, łączącego lepszą efektywność i konkurencyjność z mniejszą presją na środowisko naturalne. Pomoc udzielana w ramach poszczególnych działań ma między innymi formę rekompensat, wypłacanych tym hodowcom, którzy wprowadzają metody produkcji poprawiające stan środowiska, bioróżnorodność oraz promują ekologiczne praktyki w zakresie chowu ryb, zmniejszające zużycie wody i chemikaliów. Nowością jest też możliwość dofinansowania składek od zawieranych przez hodowców umów ubezpieczeniowych na wypadek klęsk żywiołowych, niekorzystnych zjawisk klimatycznych czy chorób ryb.

Potrzeba wspólnej polityki

Zarówno morza, jak i zasoby żyjących w nich ryb są dobrem wspólnym państw członków Unii Europejskiej. Dlatego priorytety III i VI służą wspieraniu Wspólnej polityki rybołówstwa oraz Zintegrowanej polityki morskiej. Nie są to zadania proste, gdyż między poszczególnymi krajami istnieją duże różnice, zarówno w organizacji kontroli rybołówstwa, jak i rodzaju zbieranych oraz przetwarzanych danych. Sytuacji nie ułatwiają również często zmieniające się przepisy, zarówno krajowe, jak i unijne. Środki w łącznej wysokości 142,5 mln zł (129 mln zł i 13,5 mln zł) przeznaczone na te dwa priorytety PO „Rybactwo i morze” służą więc wielu różnym celom. Jednym z nich jest modernizacja systemów informatycznych podmiotów kontrolnych, takich jak okręgowe inspektoraty rybołówstwa morskiego oraz ich integracja z bazami danych administracji rybackiej. Konieczne są też szkolenia w zakresie wdrażania nowych technologii, a także unijnego systemu kontroli zarówno dla inspektorów, jak i samych rybaków. Nowy system powinien objąć też dane zbierane w ramach morskich badań naukowych. Zarówno Wspólna polityka rybołówstwa jak i Zintegrowana polityka morska wymagają wprowadzenia nowych narzędzi i technologii. Są to zarówno urządzenia do zdalnego gromadzenia i transmisji danych, jak też np. drony, wykorzystywane do kontroli rybołówstwa oraz monitorowania zanieczyszczeń. Bałtyk należy do najbardziej zanieczyszczonych akwenów na świecie. Wynika to m.in. z małego zasolenia, niewielkiej głębokości oraz faktu, że całkowita wymiana wody w morzu trwa aż 25–30 lat. Jednocześnie region bałtycki zamieszkuje aż 85 mln ludzi, czego efektem jest spływ do morza zanieczyszczeń miejskich, rolniczych oraz przemysłowych. W ramach priorytetu III podpisano dotąd 44 umowy na kwotę 102 mln zł (80 proc. alokacji). Do wykorzystania pozostaje 26 mln zł.

Zachować tradycję i zwiększyć konkurencyjność

Silnie zakorzeniona w lokalnych społecznościach działalność rybacka przez wieki kształtowała specyfikę zarówno obszarów nadmorskich, jak i śródlądowych. Wiele z nich to cenne przyrodniczo tereny Natura 2000 oraz objęte innymi formami ochrony, stanowiące doskonały potencjał do rozwoju turystyki, rekreacji i usług. Samych tradycyjnych produktów rybołówstwa jest w Polsce 46. Oznacza to, że z programu operacyjnego „Rybactwo i morze” mogą korzystać też osoby nieprowadzące typowej działalności rybackiej, a realizujące projekty związane z rozwojem turystyki i zachowania dziedzictwa kulturowego. Dlatego w ramach priorytetu IV dotyczącego zwiększania zatrudnienia i spójności terytorialnej wspierane są działania mające na celu rozwój przedsiębiorczości w sektorach niezwiązanych z podstawową działalnością rybacką. W ramach budżetu wynoszącego 405 mln zł podpisano 1448 umów na kwotę 209 mln zł (51,6 proc. alokacji). Ze środków tych realizowane są m.in. innowacyjne projekty pozwalające na różnorodne wykorzystanie atutów środowiska na obszarach nadmorskich i akwakultury śródlądowej oraz dające możliwość dywersyfikacji i nowych form dochodów dla osób związanych z tą branżą. Dla tych, którzy chcą rozwijać ten sektor, przeznaczony jest priorytet V, którego alokacja wynosi 351 mln zł. To oferta dla przedsiębiorców inwestujących w przetwórstwo oraz promocję polskich ryb zarówno w Polsce, jak i w krajach Unii Europejskiej. Wiele podmiotów posiada już certyfikaty, umożliwiające sprzedaż w krajach UE, a także poza nią. Wsparcie mogą też uzyskać uznane organizacje grupujące producentów ryb, dzięki którym polskim przedsiębiorcom łatwiej jest promować swoją ofertę na rynkach zagranicznych, w tym w międzynarodowych sieciach handlowych. W ramach priorytetu V podpisano 84 umowy na kwotę 134,5 mln zł (38,31 proc. alokacji). 71 umów na kwotę 84 mln zł zostało też zawarte w ramach programu pomocy technicznej. Jak zapewnia MGMiŻŚ w zakresie produkcji rozumianej jako przetwórstwo ryb wynik PO „Rybactwo i morze” jest bardzo pozytywny. Rok do roku rośnie zarówno masa, jak i wartość produkcji, a środki z programu przyczyniły się do zwiększenia obrotów i konkurencyjności branży przetwórstwa na rynku krajowym i zagranicznym.

ANF

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, 18 grudnia 2019, nr 244

 

#Rybactwo #Rybołówstwo

#PolskaMorska

#GospodarkaMorska