Przejdź do treści

Bezpieczeństwo...Kartele często wykorzystują statki do przemytu narkotyków

CBŚP

Statki są bardzo często wykorzystywane przez kartele narkotykowe. A przerzut narkotyków drogą morską niesie bardzo poważne zagrożenie dla marynarzy ze względu na instrumentalne wykorzystywanie jednostek pływających przez przemytników. Załoga najczęściej nie uczestniczy w nielegalnym procederze, nie ma świadomości o wykorzystywaniu ich jednostki do przerzutu narkotyków.

 

W ostatnim okresie obserwujemy wzrost przemytu narkotyków drogą morską. Potwierdza to chociażby liczba konfiskat heroiny na Oceanie Indyjskim. Dla służb zwalczających przemyt nie jest to zaskoczeniem. Pandemia zastopowała ruch lotniczy eliminując jeden z ważnych kanałów przerzutu, przemytnicy przerzucili się więc na statki.

Skala przemytu

Przypomnę przechwycony na początku maja przemyt 500 kg kokainy ukrytej w przestrzeni ładunkowej pływającego pod banderą Czarnogóry MV BUDVA. Statek już na wodach holenderskich był inwigilowany przez holenderską policję morską a potem „przekazany” jednostkom w Niemczech. Obserwowano jednostkę, by w razie czego uniemożliwić wyrzuceniu jakichkolwiek narkotyków za burtę. Do przeszukania statku służby przystąpiły w Hamburgu. Akcja była wynikiem wspólnie prowadzonej operacji antynarkotykowej przez Czarnogórę, Wielką Brytanię, Holandię i amerykańską DEA wymierzonej w przemyt pomiędzy Ameryką Południową, a Europą i tzw. kartelem bałkańskim.

Narkotykowe szlaki

Kokaina najczęściej trafia do Europy z Ameryki Południowej, z Kolumbii, Peru i Boliwii przez porty morskie Brazylii, Ekwadoru i Wenezueli. Główne węzły tranzytowe kokainy do Europy wiodą z Karaibów (Jamajka i Dominikana) oraz z Afryki Zachodniej (Madera, Wyspy Zielonego Przylądka i Wyspy Kanaryjskich). 

Kokaina zwykle dostaje się przemytem do Europy przez Hiszpanię, Portugalię, Belgię, Holandię i coraz częściej Niemcy, a potem trafia na „europejski czarny rynek narkotyków”. Istotne miejsce w nielegalnym przerzucie narkotyków przypada Bałkanom, gdzie szczególną rolę odgrywa wspomniany kartel bałkański oraz Albania, która jest nazywana często „Kolumbią Europy”. Albańskie gangi specjalizujące się w przerzucie heroiny, kokainy i marihuany od lat są uważane za jedne z najbardziej skutecznych.

Główne porty przerzutu kokainy w Europie znajdują się w Belgii, Holandii, Niemczech i należą do nich m.in. Antwerpia, a od jakiegoś czasu także Hamburg.

Rekordowy przemyt: 200 ton za 3 miliardy dolarów

W 230-letniej historii amerykańskich służb rekordowy przemyt kokainy został udaremniony w czerwcu ubiegłego roku. Służby celne i graniczne USA oraz DEA przechwyciły kokainę na pokładzie kontenerowca MSC Gayane w porcie, w Filadelfii. Na statku odnaleziono prawie 20 ton kokainy o wartości rynkowej 3 miliardów dolarów. Statek po rozładunku w Filadelfii miał płynąć do holenderskiego Rotterdamu, belgijskiej Antwerpii i Le Havre we Francji. Zdaniem służb narkotyki miały trafić na europejski rynek.

Kontenery chętnie są wykorzystywane przez narkotykowych przemytników. W 2018 roku, w w gdyńskim porcie nasze służby przechwyciły 3 tony haszyszu ukrytego w kontenerze z pościelą. Natomiast na przełomie lutego i marca br. celnicy skontrolowali w gdyńskim porcie cztery kontenery, które przypłynęły z Bliskiego Wschodu z zadeklarowanym ładunkiem steatytu czyli materiału skalnego. Po kontroli i przesypaniu zawartości wszystkich worków (80 ton towaru), w trzech z nich stwierdzono paczki z zawartością sproszkowanej substancji koloru szarego. Badania potwierdziły, że jest to heroina. W materiale skalnym ukryto blisko 275 kilogramów heroiny, której wartość szacuje się na około 61 mln zł.

Ubiegły miesiąc to także duży sukces w walce z nielegalnym przemytem narkotyków służb belgijskich. W transporcie kalmarów w porcie w Antwerpii wykryto 4100 kilogramów kokainy o wartości czarnorynkowej 205 milionów Euro. Szacuje się, że przez Belgię na rynek europejski trafia 25 proc narkotyków.

Zagrożeni marynarze

Przerzut narkotyków drogą morską niesie bardzo poważne zagrożenie dla marynarzy. Załoga zwykle nic nie wie, nie uczestniczy w nielegalnym procederze, nie ma świadomości zagrożenia z powodu wykorzystywaniu ich jednostki do przerzutu narkotyków przez gangi przemytników. Problem w tym, że władze niektórych państw, gdzie narkotyki są przechwytywane, mają różne standardy postpowań.

Jednym z dramatycznych przykładów jest polski kapitan Andrzej Lasota, który dowodził pływającym pod banderą cypryjską UBC Savannah. W sierpniu 2019 został zatrzymany w porcie Altamira w Meksyku, a następnie osadzony w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Tepic.

W ładowni dowodzonego przez niego statku, podczas rozładunku kruszywa z Kolumbii, odkryto podejrzane pakunki. Kapitan polecił wstrzymać rozładunek, zamknąć ładownie i wezwać na miejsce policję. Po kontroli okazało się, że w ładowni było 240 kg kokainy. Kapitan został aresztowany pod zarzutem przemytu. Przebywa w ciężkich warunkach, a sprawa ciągle nie ma rozstrzygnięcia.

Technologie” przemytu

Kartele często wykorzystują statki jako platformę do nielegalnego przerzutu ukrywając narkotyki w specjalnie zaprojektowanych szczelnych zasobnikach mocowanych do części kadłuba pod wodą. W kwietniu br. na UBC SAIKI w Gwatemali, w takim zasobniku podczas kontroli części podwodnej kadłuba statku nurkowie Marynarki Wojennej Gwatemalii odkryli 30 opakowań z kokainą. Na szczęście dla załogi wśród której był także Polak po usunięciu zasobnika z narkotykami i przeprowadzeniu czynności śledczych statek mógł dalej kontynuować rejs, nikogo z załogi nie zatrzymano.

 

 

Kmdr ppor.rez Sebastian Kalitowski,

ekspert bezpieczeństwa morskiego

Zdjęcia: CBŚP