Przejdź do treści

Jerzy Czuczman, Prezes Polskiego Forum Technologii Morskich: Dywagacje na temat beczek wina i konwencji tonażowej IMO

Żaglowiec

Poprzez zbieżność wymowy dawna beczka wina pozostała do dzisiejszego dnia w obiegu jako tona, jednak w przypadku statków nie jest miarą masy tylko jednostką wyliczaną na podstawie objętości. Masa wina przewożonego w XIII wiecznej beczce, wynosiła prawdopodobnie około 1015-1150 kg i była zbliżona do „naszej współczesnej tony” używanej jako jednostka masy. Później, od XV wieku aż do roku 1835, pojęcie „ton” było jeszcze bardziej zbliżone do współczesnej tony bo oznaczało masę około 1015 kg, czyli różniło się tylko o 15 kg od obecnej tony, jako jednostki masy.

Metryczny system miar…

Nie trzeba nikogo przekonywać do korzyści jakie wynikają ze stosowania systemu SI, czyli Międzynarodowego Układu Jednostek Miar (Système international d'unités - SI), przyjętego w 1960 roku w oparciu o metryczny system miar. Wśród jednostek podstawowych jest między innymi metr służący do pomiaru długości oraz kilogram do pomiaru masy.

Z pewnym uproszczeniem można powiedzieć, że podstawową zaletą metrycznego systemu miar jest to, iż pozwala prowadzić obliczenia wprost ze wzorów opisujących zależności pomiędzy wielkościami fizycznymi. Zapewne pamiętamy z lekcji fizyki, że stosując system SI nie jesteśmy zmuszeni do prowadzenia rachunku jednostek. Jednostki otrzymywane są niejako „automatycznie” o ile do wzorów podstawiamy jednostki podstawie układu SI, a nie ich wielokrotności. W tym drugim przypadku będzie się trzeba posiłkować mnożnikiem liczby 10 w określonej potędze.

Niestety ten prosty sposób prowadzenia obliczeń wynikający z układu SI bardzo istotnie komplikuje się np. w anglosaskim systemie miar. Tam praktycznie każda zależność pomiędzy wielkościami fizycznymi wymaga uzupełnienia o mnożnik wynikający z obowiązkowo prowadzonego rachunku jednostek stosowanych do wielkości użytych we wzorze. Podchodząc nieco humorystycznie można zastanowić się jak to było możliwe, że Amerykanie zdołali wysłać załogowy statek kosmiczny na Księżyc i co jest jeszcze ważniejsze, potrafili bezpiecznie sprowadzić całą załogę z powrotem na Ziemię. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z prowadzeniem obliczeń w anglosaskim systemie miar zapewne zgodzi się z żartobliwą nutką tej anegdoty.

Angielskie tropy

Ale miało być o okrętownictwie. Okrętownictwo, jest jedną z dziedzin historycznie zdominowanych przez Anglików. Konsekwencją ich dominacji jest trwający po dzień dzisiejszy dosyć specyficzny system obliczeń stosujący intersujący, choć często mało zrozumiały układ miar. Dominacja brytyjska obecna jest nadal w międzynarodowych instytucjach morskich powodując, że układ miar SI z wielkim trudem toruje sobie drogę do okrętownictwa, a co więcej historyczne angielskie jednostki miar odnajdujemy w konwencji tonażowej przyjętej przez IMO – Międzynarodowa Organizacja Morska.

Jak domyślnie sugeruje nazwa konwencja tonażowa powinna być związana z masą, ponieważ jak powszechnie wiadomo tona, jest wielokrotnością kilograma, czyli podstawowej jednostki masy występującej w Międzynarodowym Układzie Jednostek Miar SI. Niestety nic bardziej mylnego. Dlatego, aby zrozumieć te niuanse należy cofnąć się w czasie i poszukać wyjaśnień historycznych.

Ton” w historyczno-językowym kontekście

Zacznijmy od słowa znanego jako „ton”. Można znaleźć źródła informacji, które podają, że pochodzi ono od francuskiego słowa „tonneau” (wymowa zbliżona do polskiego „tono”) lub od staroangielskiego słowa „tun” (wymowa zbliżona do polskiego słowa „tan”). Oba te pojęcia używane w XIII wieku oznaczały beczkę wina i to bardzo dużą beczkę. Jej objętość to ok. 252 galony, czyli około 40 stóp sześciennych, o masie około 2240 funtów, czyli około 1015-1150 kg. Wartość jest jedynie przybliżona i trudna do dokładnego wyliczenia, ponieważ zależność pomiędzy funtem, a kilogramem zmieniała się na przestrzeni wieków. Warto wspomnieć, że jednostka masy „funt” zapisywana jako lb (lbs liczba mnoga) wywodzi się jeszcze z czasów rzymskich, od łacińskiego słowa libra czyli jednostki masy stosowanej w starożytnym Rzymie (około 1/3 kilograma).

Podatek od beczek…nie tylko z winem

Z kolei pojęcie „tonnage” zostało wprowadzone właśnie na potrzeby nakładania opłat i podatków. Wielkość „tonnage” zależała od liczby „tun” (czyli dużych beczek), które statek mógł pomieścić. I nie miało znaczenia czy statek faktycznie przewoził beczki czy też nie. Wiemy, że beczki służyły nie tylko do transportu wina, ale także innych towarów.

Per analogia można z pewnym uproszczeniem stwierdzić, że dawne „tuns” mogłyby być odpowiednikiem dzisiejszych kontenerów. Beczka była łatwa do załadunku i rozładunku przez toczenie, czego nie można było powiedzieć np. o skrzyniach czy też workach, które wymagały do przeniesienia większej liczby osób lub musiały zawierać mniej ładunku. Dlatego ówczesny „tun” można per analogia porównać do współczesnej jednostki TEU (objętość standardowego kontenera 20 stopowego) używanej dla identyfikowania wielkości statków kontenerowych. Oba pojęcia określają standardowy pojemnik łatwy w transportowaniu, a jednocześnie standardową jednostkę pojemności. Dlatego pojęcie „tonnage” odnosiło się nie tylko do statków transportujących wino, ale do wszystkich przewożących towary.

Objętość a masa

I tak XIII wieczny „tun” przetrwał aż do XV wieku, kiedy nastąpiła zmiana i wewnętrzna objętość statku wykorzystywana do umieszczenia ładunku zastąpiona została system pomiarowym mierzącym masę przewożonego ładunku. Wprowadzono bardzo prosty zabieg polegający na przypisaniu jednostce „ton” masy równej 2240 lbs (funtów masy), czyli około 1015 współczesnych kilogramów. W tym momencie można dosyć żartobliwie powiedzieć o niemal 100% zbieżności XV wiecznego systemu pomiaru masy z obecnym Układem Miar SI, przecież obecnie 1 tona to 1000 kg, a różnica w stosunku do tony z XV wieku to zaledwie 1,5 proc. !!!

Sceptycy mówią, że nic nie może być zbyt proste. Pewnie dlatego system oparty na pomiarze masy przetrwał tylko do roku 1835. Wtedy ponownie powrócono do pomiaru tonażowego opartego na objętości. System został prawnie usankcjonowany w Wielkiej Brytanii w 1854 roku pod nazwą „Moorsom System of tonnage”. Zawierał przepisy pomiaru objętości wewnętrznej statku dostępnej zarówno dla ładunku jak i dla pasażerów. Wprowadzono pojęcie całkowitej przestrzeni („gross”) oraz tzw. przestrzeni pozostałej wynikającej z odliczeń. To właśnie ta „przestrzeń pozostała” określała możliwości zarobkowania i jako swego rodzaju indeks został powiązana z przychodem potencjalnie możliwym do uzyskiwania w takcie eksploatacji statku. Dlatego stanowiła podstawę do naliczania opłat i podatków, które były zależne od potencjalnych przychodów możliwych do uzyskania przez dany statek. Wtedy też zostało dookreślone pojęcie 1 „ton” stanowiące 100 stóp sześciennych, czyli objętość około 2,86 m3.

IMO: konwencja tonażowa

Powracając do współczesności trzeba wskazać na rok 1969 kiedy to Międzynarodowa Organizacja Morska IMO przyjęła tzw. konwencję tonażową znaną jako The International Convention on Tonnage Measurement of Ships. Dla nowych statków konwencja zaczęła obowiązywać od 18 lipca 1982 roku, a w pełni jej przepisy weszły w życie 18 lipca 1994 roku dla wszystkich statków za wyjątkiem okrętów wojennych, statków krótszych niż 24 m, oraz pływających po ściśle określonych akwenach, np. Wielkich Jezior czy Morzu Kaspijskim.

Masa wina w beczce…

I w ten sposób we współczesnym języku przetrwało słownictwo z XIII wieku. Poprzez zbieżność wymowy dawna beczka wina pozostała do dzisiejszego dnia w obiegu jako tona, jednak w przypadku statków nie jest miarą masy tylko jednostką wyliczaną na podstawie objętości. Masa wina przewożonego w XIII wiecznej beczce, wynosiła prawdopodobnie około 1015-1150 kg i była zbliżona do „naszej współczesnej tony” używanej jako jednostka masy. Później, od XV wieku aż do roku 1835, pojęcie „ton” było jeszcze bardziej zbliżone do współczesnej tony bo oznaczało masę około 1015 kg, czyli różniło się tylko o 15 kg od obecnej tony, jako jednostki masy.

Warto zapamiętać, że współcześnie słowo „tonaż” w odniesieniu do statku nie jest w żaden sposób związane z masą. Tonaż jest wyliczany na podstawie objętości ze specjalnych wzorów matematycznych. Dlatego analogia do XIII wiecznych beczek służących do pomiaru objętości może niejednemu nasuwać się sama. XIII wiek ma jednak coś jeszcze wspólnego ze współczesnością, są to podatki. Zarówno wtedy jak i teraz nakładane niezależnie od tego czy statek przewozi wino czy też nie. Ktoś powiedział, że „jedyną pewną rzeczą w życiu są podatki”, nie pomylił się…

Uwaga:

Wszelkie przywołane wyliczenia są jedynie przybliżone i nie mogą stanowić podstawy do jakichkolwiek rozliczeń prawnych, finansowych lub innych.

Zainteresowanym tematem polecam artykuł wyjaśniający w przystępny sposób pojęcie GT oraz CGT, dostępny pod tym linkiem.

 

 

pj  

fot: youtube.com