Przejdź do treści

Marek Gróbarczyk: modernizacją toru wodnego podwoimy możliwości przeładunkowe portu w Szczecinie!

pj

Inwestycja przyniesie korzyści nie tylko dla szczecińskiego portu, to także kumulowanie żeglugi, serwisy i remonty statków, czy rozwój całego zaplecza stoczniowo-portowego – wyliczał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej podczas konferencji w Trzebieży zorganizowanej przez Urząd Morski, modernizujący tor wodny Szczecin-Świnoujście.

Szef resortu zapewniał, że pogłębiony tor wodny Szczecin-Świnoujście będzie stymulował rozwój całej branży morskiej. Już dziś szacowane są na 10 mld zł, a kolejnych 15 mld zł zainwestowanych będzie w najbliższych latach – dodał.

Wojciech Zdanowicz, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie rozpoczynając konferencję podkreślił, że prace przebiegają zgodnie z planem i w 2022 roku modernizacja toru będzie zakończona.

Dyrektor zaznaczył, że w ramach projektu modernizowana jest Baza Oznakowania Nawigacyjnego w Szczecinie. Zmodernizowany tor musi być bezpieczny, nowocześnie nawigowany – dodał.

Zmodernizowany tor, więcej ładunków i więcej lądu…

- Na ścianie Elewatora Ewa przez lata wisiał wielki baner z napisem „12,5 m” -  przypomniał Tomasz Hinc, wojewoda zachodniopomorski. – Niestety, nasi poprzednicy poza tym banerem nic więcej nie zrobili. Cieszę, że ta strategiczna dla regionu inwestycja wreszcie jest realizowana, i będzie przynosić wiele korzyści rozwojowych, biznesowych, finansowych dla regionu i kraju. My ze swej strony,  szybkimi decyzjami i pozwoleniami staramy się wspierać modernizację toru.

Dyrektor Zdanowicz podkreślił, że już miliony ton urobku z mijanki wybagrowane przez pogłębiarkę Amazone zostały przetłoczone rurami i rozproszone na dwóch sztucznych wyspach. – Docelowo tego refulatu będzie ponad 24 mln ton – dodał dyrektor Urzędu Morskiego. 

- W sumie przybędzie nam blisko 400 ha nowego lądu - dodał minister Marek Gróbarczyk zachęcając przy okazji uczestników konferencji do udziału w organizowanym przez resort konkursie na nazwę tych wysp. (Głosować można do 20 września poprzez adres www.gov.pl/web/gospodarkamorska ).

Kolejna pogłębiarka już w drodze

- Od momentu podpisania kontraktu minęły już prawie 2 lata – przypomniał Michał Rogaś, kierownik ds. interesariuszy wykonawcy, konsorcjum firm Dredging International i Van Oord Dredging. – Do tej pory pogłębiarka Amazone wybagrowała 7 mln ton urobku (ok. 30 proc.). To tyle samo, ile trzeba wybrać przez 20 lat robót utrzymaniowych toru wodnego Szczecin-Świnoujście.

Refulat tłoczony rurami na wspomniane wyspy, z których mniejsza będzie miała 123 ha a większa 253 ha powierzchni. Będą rekultywowane, obsadzone zielenią. Jedna pozostanie czynna - tu bowiem trafiać będzie urobek z bieżącego utrzymania zmodernizowanego toru.

Rogaś poinformował, iż w ciągu tygodnia na Zalewie Szczecińskim pojawi się kolejna pogłębiarka, ssąco-refulująca Scheldt River , w połowie października następna – Vox Amalia. Prace pogłębiarskie mają być zakończone w marcu 2022 roku – dodał przedstawiciel wykonawcy.

Przyroda bardzo ważna!

Istotną częścią realizowanego projektu jest nadzór przyrodniczy. Szczegółowe obserwacje m.in. ichtiofauny prowadzone były jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji. Te obserwacje są kontynuowane. Eksperci cały czas prowadzą obserwację ichtiofauny, monitorują przebieg robót. Ich rolą jest określenie ew. wpływu na środowisko i w razie potrzeby, działania minimalizujące bądź rekompensujące taki wpływ. 

Żegluga bez zakłóceń

Pogłębiarka Amazone nie powoduje utrudnień w żegludze statków na Zalewie Szczecińskim. Służby kapitanatów portów, dyspozytorzy portu i piloci morscy są na bieżąco informowani o przebiegu robót. Aktualne informacje umieszczane są także na stronie internetowej Urzędu Morskiego w Szczecinie ph. „Bezpieczeństwo morskie –warunki żeglugi”.  

100 ton zabytków

- W trakcie oczyszczania toru wodnego z wody wydobyliśmy 100 ton zabytków: to różnego rodzaju kotwice, śruby napędowe, kocioł parowy, beczki, boje, a także elementy niemieckiego krążownika Lutzow, ale też miecz z pochwą z okresu średniowiecza -  wyliczał Aleksander Ostasz, dyrektor Muzeum Oręża Polskiego. – Te zabytki udało się ocalić dzięki współpracy Urzędu Morskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i naszego muzeum. Mogę tylko podziękować za tę współpracę, której owocem będą muzealne ekspozycje wzbogacone o tak cenne eksponaty.

pj