Przejdź do treści

Oblicza pandemii. Ryzyko a niepewność w biznesie. Prof. dr hab. Dariusz Zarzecki, Uniwersytet Szczeciński

zarzecki

W finansach od lat wykorzystywane są pojęcia „ryzyko” i „niepewność”. Terminy te, choć w mowie potocznej używane zamiennie, wcale nie są synonimami. Ryzyko odnosi się do zbioru unikalnych konsekwencji danej decyzji, których pojawieniu się można przypisać określone prawdopodobieństwa, podczas gdy niepewność oznacza, iż takich prawdopodobieństw przypisać nie można.

Nagłe pojawienie się COVID-19 zaburzyło normalny bieg rzeczy w praktycznie wszystkich obszarach naszego życia. Ryzykowna, ale przewidywalna przyszłość została zastąpiona niepewnością. W takich sytuacjach trudno szukać racjonalności, nie ma bowiem do czego się odnieść. Nie wiadomo jakie działania podjąć i jakie będą ich skutki. Dlatego profilaktycznie zastosowano więcej działań potencjalnie zabezpieczających przed nieznaną chorobą niż miałoby miejsce np. w wypadku gwałtownego ataku grypy.

Nowy wirus spowodował całkowite lub częściowe zamrożenie wielu dziedzin gospodarki. Ucierpiały nie tylko linie lotnicze, biura podróży, hotele czy restauracje, ale także ogromna część sektora usług. Konsekwencje nie ominęły podmiotów przemysłowych, handlowych, budowlanych, rolnych, etc.

Dlaczego skutki dla światowej gospodarki są tak dramatyczne? Otóż boimy się tego czego nie znamy. A COVID-19 okazał się być nieznanym dotąd, wyjątkowo niebezpiecznym, bardzo zjadliwym wirusem. Szybkie rozprzestrzenianie, gwałtowność przebiegu choroby i stosunkowo wysoka śmiertelność (średnio 11%), a przede wszystkim brak wiedzy o skutecznych sposobach leczenia wywołały reakcję większości rządów sprowadzającą się do ograniczeń w zakresie kontaktów bezpośrednich i przemieszczania się ludności oraz prowadzenia określonych rodzajów działalności.

Wiemy już, że koszt zmierzenia się z wywołaną koronawirusem niepewnością będzie w skali całego świata ogromny. Na szczęście wiemy już o tej chorobie na tyle dużo, że możliwe jest podejmowanie racjonalnych decyzji bez potrzeby totalnego lockdownu i zamykania gospodarki. Obszar niepewności powoli się zawęża. Możemy skorzystać z pozyskanej wiedzy i doświadczenia organizując się na nowo po kilkumiesięcznym stanie hibernacji. Wiemy na pewno, że COVID-19 jest najbardziej niebezpieczny dla osób starszych i tych z obniżoną odpornością. Powinny więc być szczególnie chronione. Szczególne procedury powinny dotyczyć szpitali, przychodni i pracujących tam osób.

Można oczekiwać, że w  nieodległej perspektywie pojawi się skuteczna szczepionka i problem COVID-19 od strony medycznej zostanie rozwiązany. Konsekwencje gospodarcze będącej skutkiem koronawirusa niepewności pozostaną z nami nieco dłużej.