Polski Portal Morski
Technologie

Rozbudowa rosyjskich sił podwodnych przyspiesza?

Siły podwodne są i w najbliższej przyszłości na pewno będą najważniejszym komponentem rosyjskiej floty. Dzieje się tam tak za sprawą tego, że w dalszym ciągu posiadają one bardzo duży potencjał bojowy głównie za sprawą jednostek o napędzie atomowym, w tym wyposażonych w rakiety balistyczne. To właśnie dzięki okrętom podwodnym Wojenno-Morskoj Fłot (WMF) nadal jest jedną z najsilniejszych flot na świecie. Nic dziwnego, że Rosja inwestuje w utrzymanie i budowę nowych okrętów tej klasy i to mimo ograniczonych środków finansowych. W niniejszym tekście przybliżamy najbliższe plany w tym zakresie dotyczące zarówno jednostek o napędzie jądrowym jak i klasycznym.

Rosyjskie boomery nowego pokolenia

Zgodnie z marcową deklaracją dowódcy rosyjskiej floty adm. Nikołaja Jewmienowa do końca tego roku WMF wzmocniona zostanie przez strategiczny okręt podwodny „Kniaz’ Oleg” proj. 955A (Boriej-A). Zbudowany został on przez stocznię AO „PO Siewmasz” z Siewierodwińska, jego stępkę położono 27 lipca 2014 r., zwodowano 16 lipca 2020 r., zaś w pierwsze próby morskie wyszedł on 30 maja br. Nie tak dawno, bo 21 października rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że w ramach prób państwowych jednostka ta wykonała udane strzelania rakietowe z wykorzystanie swojego zasadniczego uzbrojenia, czyli międzykontynentalnego pocisku balistycznego Buława. W czasie odpalenia rakiety tego typu okręt przebywał w zanurzeniu na Morzu Białym, zaś głowice bojowe pocisku spadły na wyznaczone cele na poligonie rakietowym Kura na Kamczatce. Co ciekawe nie tak dawno zapowiadano, ze próbne strzelania z pokładu tego boomera zostaną zrealizowane dopiero w listopadzie br., ich przyspieszenie może oznaczać, że próby przebiegają sprawnie i można się spodziewać, że zgodnie z deklaracjami jeszcze w tym roku „Kniaz’ Oleg” zasili Flotę Oceanu Spokojnego.

Budowa i wprowadzanie do służby strategicznych okrętów podwodnych czwartego pokolenia typów Boriej/Boriej-A (proj. 955/955A) ma pozwolić na utrzymanie na właściwym poziomie strategicznego komponentu obu rosyjskich flot oceanicznych – Północnej i Oceanu Spokojnego. Dotychczas rosyjski Wojenno-Morskoj Fłot zasiliły trzy jednostki pierwotnego proj. 955 (Boriej) – „Jurij Dołgorukij”, „Aleksandr Niewskij” i „Władimir Monomach”, na których bandery podniesiono w latach 2013-2014 oraz „Kniazʹ Władimir” pierwsza jednostka zmodernizowanego projektu, która weszła do służby 12 czerwca 2020 r. Boomery te zostały rozdysponowane po dwa dla Floty Północnej i Floty Oceanu Spokojnego.

Aktualnie w Siewierodwińsku trwa wyposażanie i budowa pięciu kolejnych okrętów proj. 955A. Stępki trzech pierwszych – „Gienieralissimusa Suworowa”, „Impieratora Aleksandra III” i „Kniazia Pożarskiego” położono dość dawno, bo już w latach 2014-2016. Zakłada się, że pierwszy z nich zostanie zwodowany w grudniu br. Umowa na budowę dwóch kolejnych boomerów projektu 955A, które będą nosiły nazwy „Dmitrij Donskoj” i „Kniazʹ Potiemkin” została podpisana w lipcu 2020 r. Podpisanie tego kontraktu, które planowane było pierwotnie na rok 2019, jak i położenie stępek tych okrętów było wielokrotnie odkładane w czasie. Ostatecznie ceremonia położenia stępek nastąpiła jednocześnie 23 sierpnia br. przy okazji targów Armija 2021. Według obecnych planów jednostki te wejdą do służby w drugiej połowie obecnego dziesięciolecia (w latach 2026-2027) i wzmocnią Flotę Północną.

Nowobudowane jednostki wielozadaniowe

Najnowszymi rosyjskimi wielozadaniowymi okrętami podwodnymi o napędzie jądrowym są jednostki proj. 885 (Jasien´) i 885M (Jasien´-M), z których w służbie znajduje się jedynie prototypowy „Siewierodwinsk”, na którym podniesiono banderę 17 czerwca 2014 r. oraz pierwszy okręt zmodyfikowanego proj. 885M – „Kazan’”. Ten ostatni wszedł do służby 7 maja br. po trwających ponad dwa i pół roku próbach morskich, co wynikało z konieczności zmodyfikowanie systemów pomocniczych tej jednostki, które nie spełniają wymagań rosyjskiego ministerstwa obrony. Obie jednostki weszły w skład 11. Dywizji Okrętów Podwodnych Floty Północnej, bazującej w fiordzie Zapadnaja Lica na Półwyspie Kolskim.

Kolejny okręt proj. 885M – Nowosibirsk, którego stępkę położono 26 lipca 2013 r., zwodowano 25 grudnia 2019 r., a obecnie przechodzi próby morskie ma zasilić Flotę Oceanu Spokojnego jeszcze w tym roku.

Problemy te jednak nie zahamowały seryjnej budowy kolejnych okrętów tego typu. Aktualnie w stoczni AO „PO Siewmasz” w Siewierodwińsku w różnych fazach budowy znajduje się sześć kolejnych okrętów tego typu. Są to w kolejności „Krasnojarsk” (jego wodowanie nastąpiło 30 lipca br.), „Archangielsk”, „Piermʹ”, „Uljanowsk”, „Woronież” i „Władiwostok”. Położenie stępek tych dwóch ostatnich okrętów nastąpiło 20 lipca 2020 r.

Okręty typu Jasien´-M od bazowego projektu wyróżniają się krótszym o ok. 9 metrów kadłubem, który charakteryzuje się bardziej dopracowanymi kształtami, co z w połączeniu z nowymi systemami pokładowymi (pochodzącymi tylko z Rosji) ma spowodować jeszcze większe wyciszenie okrętów. Zwiększeniu uległa ich automatyzacja, dzięki czemu ograniczona została liczebność załogi. Znajdujące się aktualnie w trakcie prób i budowy wielozadaniowe okręty podwodne projektu 885M, mają zostać rozdysponowane między Flotę Północną i Flotę Oceanu Spokojnego.

Reasumując mimo, że programy budowy atomowych okrętów podwodnych są realizowane, to tempo wprowadzania do służby nowych jednostek daleko odbiega od potrzeb WMF jak i również możliwości technicznych stoczni Siewmasz, która przy stabilnym finansowaniu, jest zdolna przekazywać odbiorcy, co roku jeden strategiczny okręt podwodny proj. 955A i dwie jednostki wielozadaniowe proj. 885M. Taki stan rzeczy wymusza modernizację i wydłużenie służby obecnie eksploatowanych okrętów. W związku z tym kontynuowane są naprawy i modernizacja atomowych okrętów podwodnych proj. 949A (Antiej) i 971 (Szczuka-B), dzięki którym zyskają one nowe możliwości zarówno pod względem uzbrojenia jak i wyposażenia technicznego, dwukrotnie wydłużony zostanie również okres ich służby, który pierwotnie wynosić miał 30 lat. Równolegle z budową czwartej generacji atomowych okrętów podwodnych trwają prace nad stworzeniem kolejnej piątej generacji wielozadaniowych jak i strategicznych atomowych okrętów podwodnych.

„Biełgorod” – pierwszy nosiciel torped o napędzie jądrowym Posiejdon

Warto również wspomnieć o jednostce, której budowę zaplanowano jeszcze w czasach ZSRR, a ma zostać ukończona, jako atomowy okręt podwodny specjalnego przeznaczenia „Biełgorod” proj. 09852. Powstał on na bazie nieukończonej dwunastej jednostki proj. 949A, czyli nosiciela pocisków przeciwokrętowych systemu P-700 Granit. Jego budowę rozpoczęto 24 lipca 1992 r., ale przerwano z powodów finansowych w roku 1997, kiedy poziom zaawansowania budowy wynosił ok. 75%. W 2000 r. po katastrofie okrętu podwodnego Kursk tego samego typu planowano ponownie ją wznowić według zmodyfikowanego projektu 949AM. Pomysł ten szybko zarzucono ze względu na brak środków finansowych. 26 lipca 2009 r. ówczesny dowódca rosyjskiej marynarki wojennej poinformował o dokończeniu okrętu według zmienionych wymagań, jako jednostka specjalnego przeznaczenia proj. 09852, który to został opracowany przez biuro konstrukcyjne CKB MT Rubin.

Oficjalne rozpoczęcie budowy okrętu z nowym przeznaczeniem nastąpiło 20 grudnia 2012 r. w stoczni Siewmasz w Siewierodwińsku. Tam też 23 kwietnia 2019 r. odbyła się uroczystość chrztu i „wodowania” a dokładnie wytoczenia jednostki z hali produkcyjnej na pokład doku pływającego „Suchona”. Jednostka będzie pierwszym nosicielem wielkogabarytowych torped z napędem jądrowym 2M39 Posiejdon (program Status-6), których będzie mógł przenosić podobno sześć. Torpeda ta jest bronią ofensywną przeznaczoną do niszczenia instalacji brzegowych, ma ona długość 20 m, średnicę 1,8 m, masę ok. 100 ton i zasięg, który ma wynieść 10 000 km. Zapewne ze względu na prototypowy charakter „Biełgoroda” prace wykończeniowe, proces uruchomienia siłowni jądrowej oraz prób stoczniowe znacznie się przeciągały w konsekwencji, czego w pierwsze próby morskie wyszedł on dopiero 25 czerwca br. Pojawiły się informacje, że po zakończeniu prób państwowych ma on rozpocząć służbę we Flocie Oceanu Spokojnego. Taka dyslokacja wydaje się ze wszech miar racjonalna, ponieważ w tej flocie nie ma okrętów podwodnych specjalnego przeznaczenia (służą one we Flocie Północnej), a dzięki dogodnemu położeniu jej baz będzie mógł on realizować swoje zadania w dowolnym zakątku światowego oceanu.

Udane Warszawianki

W przeciwieństwie do Royal Navy czy US Navy rosyjska flota w dalszym ciągu utrzymuje w służbie okręty podwodne o napędzie spalinowo-elektrycznym. Związane jest to zarówno z tym, że WMF poza wodami oceanicznymi operuje również na morzach zamkniętych takich jak Bałtyk, Morze Czarne i Śródziemne, na których działanie jednostek atomowych jest utrudnione, a ich rolę z powodzeniem mogą spełniać okręty o napędzie klasycznym. Ponadto jednostki konwencjonalne mogą być przedmiotem szerszego eksportu, co udowodniła realizacja przez rosyjskie stocznie kilku kontraktów na budowę jednostek proj. 877EKM/636, które zostały sprzedane do Algierii, ChRL, Indii, Wietnamu. Ponadto obecnie budowane nowoczesne jednostki o napędzie spalinowo-elektrycznym, wobec problemów z budową atomowych okrętów podwodnych, stanowią znaczne wzmocnienie potencjału floty, zwłaszcza, że są uzbrojone w rakietowe pociski dalekiego zasięgu Kalibr-PŁ.

Obecnie w Rosji realizowany jest program budowy dwóch typów okrętów podwodnych o napędzie klasycznym. Pierwszy z nich – proj. 636.3 (Warszawianka) realizowany jest bez większych problemów, co spowodowane jest tym, że ich projekt został oparty na udanych jednostkach proj. 877 (Pałtus), których budowę rozpoczęto jeszcze w czasach ZSRR a następnie udoskonalano na potrzeby odbiorów zagranicznych, którzy zostali wymienieni wyżej. Tak, więc gdy zdecydowano o budowie okrętów tego typu dla własnej floty, możliwe było skorzystanie z gotowego i nowoczesnego projektu. Efektem tego była dość szybka budowa i wprowadzenie do służby w latach 2014-2016 sześciu Warszawianek dla Floty Czarnomorskiej.

Jednostki proj. 636.3 stały się istotnym wzmocnieniem tej dotychczas niedoinwestowanej floty i są intensywnie wykorzystywane zarówno do działań na Morzu Czarnym, jak i Morzu Śródziemnym, co związane jest z konfliktem na Ukrainie i w Syrii. Wojna domowa w Syryjskiej Republice Arabskiej zapisze się w historii wojskowości między innymi z powodu pierwszego bojowego użycia przez konwencjonalny okręt podwodny pocisków manewrujących dalekiego zasięgu do niszczenia celów lądowych. Nastąpiło to 8 grudnia 2015 r., kiedy to rosyjski okręt podwodny „Rostow-na-Donu” wystrzelił z położenia podwodnego cztery rakiety manewrujące 3M14 systemu Kalibr-PŁ przeciwko celom obsadzonym przez bojowników Państwa Islamskiego.

Pozytywne doświadczenia z eksploatacji Warszawianek przeznaczonych dla tej floty, a także chęć utrzymania zdolności produkcyjnych własnego przemysłu skłoniły rosyjskie ministerstwo obrony do podpisania ze stocznią AO Admirałtiejskije wierfi z Sankt Petersburgu kontraktu na budowę również sześciu okrętów podwodnych proj. 636.3 tym razem dla Floty Oceanu Spokojnego. Nastąpiło to 7 września 2016 r. w Moskwie podczas forum Armija 2016. Aktualnie w służbie znajdują się trzy jednostki tej serii tj. „Pietropawłowsk-Kamczatskij”, na którym banderę podniesiono 25 listopada 2019 r., Wołchow, który wszedł do służby 24 października 2020 r. oraz Magadan, na którym banderę podniesiono 12 października br. Okręty te weszły w skład 19. Brygady Okrętów Podwodnych bazującej w zatoce Małyj Uliss we Władywostoku, która dotychczas eksploatowała starsze konwencjonalne jednostki proj. 877 (Pałtus).

W petersburskiej stoczni trwają również prace nad trzema kolejnymi jednostkami tego typu „Ufa”, „Możajsk” i „Jakutsk”. Budowa pierwszego z tych okrętów, którego stępka została położono 1 listopada 2019 r., dobiega końca, aktualnie formowany jest jego kadłub lekki i ma być on wodowany jeszcze w tym roku. Natomiast produkcja dwóch ostatnich jednostek, których stępki położono 23 sierpnia br., jest na wstępnym etapie i ma się zakończyć w 2024 r. Kolejne okręty tego typu mają być budowane dla Floty Bałtyckiej. Pierwszy z nich Pietrozawodsk został już zakontraktowany, a położenie jego stępki nastąpi w przyszłym roku.

Łada – niespełnione nadzieje i pasmo problemów

W zdecydowanie trudniejszej sytuacji znajduje się program budowy dla WMF drugiego typu klasycznych okrętów podwodnych, czyli jednostek proj. 677 (Łada). Okręty te w zamyśle miały być następcami słynnych Pałtusów (proj. 877) a ich produkcja miała być realizowana zarówno dla potrzeb własnej floty, jak i na eksport. Niestety ujawnione podczas prób prototypowego „Sankt-Pietiersburga” problemy z układem napędowym i innymi systemami pokładowymi spowodowały, że okręt ten od 22 kwietnia 2010 r. służył jedynie w charakterze jednostki doświadczalnej. Dopiero 21 września br., po 10 latach zakończył on eksploatację próbną i stał się jednostką bojową wchodzącą w skład 161. Brygady Okrętów Podwodnych Floty Północnej stacjonującej w bazie Polarnyj.

Problemy z systemami tego okrętu mogły mieć jeszcze poważniejsze skutki, ponieważ w listopadzie 2011 r. informowano, że rosyjska flota w ogóle zrezygnuje z budowy tych jednostek. Jednak już w lipcu 2012 r. ówczesny dowódca rosyjskiej floty adm. Wiktor Czirkow zdecydował o warunkowym wznowieniu ich produkcji według zmodyfikowanego projektu, w ramach, którego zmodernizowano system kontroli pracy urządzeń pokładowych, elektryczny układ napędowy oraz kompleks nawigacji. Decyzję tą należy odczytać głównie, jako chęć wsparcia własnego przemysłu stoczniowego i zwiększenie jego szans na zagraniczne kontrakty dotyczące eksportowej wersji Ład – proj. 677E (Amur-1650).

Pierwszą zmodernizowaną jednostką jest „Kronsztadt”, którego stępkę położono 28 lipca 2005 r. a zwodowano 20 września 2018 r. i nadal przechodzi testy na uwięzi. Planowane już na 2019 r. wyjście tej jednostki w morze do dziś nie nastąpiło, co nie wróży nic dobrego. Według obecnych planów, ma on wejść do służby w przyszłym roku i wzmocnić Flotę Oceanu Spokojnego. Drugi z budowanych okrętów „Wielikije Łuki”, którego stępkę pod obecną nazwą położono 19 marca 2015 r. (rozpoczęcie budowy tej jednostki według pierwotnego projektu i pod nazwą „Siewastopol” odbyło się 10 listopada 2006 r.), przygotowany jest do wodowania, które ma nastąpić w 2022 r.

W czerwcu 2019 r. podczas odbywającej się w Moskwie wystawy Armija 2019, stocznia Admirałtiejskije wierfi podpisała z ministerstwem obrony kontrakt na budowę dwóch kolejnych okrętów podwodnych tego typu, mających być czwartą i piątą jednostką serii. Do dziś stępki tych okrętów nie zostały jednak oficjalnie położone. Natomiast 25 sierpnia ubiegłego roku, również podczas wystawy Armija, podpisano kontrakt na budowę kolejnej szóstej jednostki proj. 677. Może to oznaczać, że produkcja najnowszych okrętów tego typu ruszy dopiero po zebraniu wniosków z prób stoczniowych pierwszych zmodyfikowanych jednostek.

źródło/ fot. http://www.defence24.pl

Zobacz podobne

Tauron wejdzie w offshore

Autor

Wiceszef MSZ: uważamy, że nie jest za późno na zatrzymanie Nord Stream 2 mimo jego zaawansowania

KM

Szefowa dyplomacji Niemiec: „Nord Stream 2 obecnie nie może uzyskać zezwolenia”

AZ

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie