Polski Portal Morski
Aktualności Stocznie

Nowe promy dla polskich armatorów i współpraca stoczni

Budowa promów dla polskich armatorów idzie zgodnie z planem – zapewnia wiceminister infrastruktury Marek Gróbarczyk. To jeden z elementów rozwoju polskiej gospodarki morskiej, o której perspektywach rozmawiano podczas konferencji stoczniowej w Szczecinie. Podkreślano również rozwój stoczni i portów, które dzięki realizowanym inwestycjom, są coraz bardziej konkurencyjne.

Polska gospodarka morska musi być konkurencyjna, dlatego potrzebuje konkretnych inwestycji. Jedną z nich jest budowa promów dla polskich armatorów. – Mamy ten efekt synergii. Polscy armatorzy razem budują promy w polskich stoczniach, więc to, o co nam chodziło przede wszystkim, uzyskaliśmy – powiedział Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury.

Mają powstać cztery promy dla PŻM i PŻB. Polscy armatorzy stawiają m.in. na rozwiązania ekologiczne. – Silniki będą zasilane gazem ziemnym LNG i będzie miał też zespół bateryjny, który umożliwi mu – mówiąc kolokwialnie – mniejsze zużycie paliwa w porcie – wyjaśnia Grzegorz Wardzyński, dyr. techniczny Polskiej Żeglugi Morskiej. Polska Żegluga Bałtycka, dodatkowo rozpoczęła też proces zakupu nowego promu.

– Myślę, że to już oficjalna informacja. Właśnie ten list intencyjny, który teraz jest podpisywany, jak gdyby daje dużą szansę na to, że ten prom niebawem się pojawi tutaj na Bałtyku – powiedział Marek Gróbarczyk, wiceminister infrastruktury.

Na koncie armatora jest już 140 milionów złotych z budżetu państwa na nowy prom. Jednostka ma pływać na linii Świnoujście-Ystad. – Mamy podpisane umowy współpracy z wieloma agentami i brokerami. Poszukujemy jednostki na całym świecie, zarówno jednostki używane, jak i jednostki obecnie budowane, które są możliwe do przejęcia w końcowej fazie budowy – mówi Andrzej Madejski, prezes Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Podpisano też umowę o współpracy między Grupą Azoty Zakłady Chemiczne „Police” i Polską Żeglugą Morską. Dzięki niej, nasz armator będzie transportował surowce z Maroka i Algierii do portu w Policach. – Bardzo dziękuję w imieniu całej naszej grupy menadżerów, którzy doprowadzili do kolejnego kontraktu i myślę, że kolejne 5 lat będziemy, tak jak Pan prezes powiedział – bardzo dobrze współpracowali – zaznaczył Andrzej Wróblewski, dyr. naczelny Polskiej Żeglugi Morskiej.

– W tych trudnych czasach stawiamy przede wszystkim na sprawdzonych partnerów i takim partnerem już od 20 lat jest Polska Żegluga Morska – podkreślił Mariusz Grab, prezes Grupy Azoty Zakłady Chemiczne „Police”.

Współpracują ze sobą również dwie szczecińskie stocznie. Dla Gryfii w Stoczni Szczecińskiej powstaje największy w historii dok. Dzięki niemu będą mogły być tu remontowane większe statki, co pozwoli zwiększyć zysk stoczni nawet o połowę, a tym samym konkurencyjność na rynku.

– Stosunek ceny do jakości, tym możemy konkurować zarówno ze stoczniami wschodnimi, chińskimi. Tutaj mam na myśli głównie stocznie chińskie i koreańskie, ale także ze stoczniami zachodnioeuropejskimi – powiedział Krzysztof Zaremba, prezes Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”.

Tylko w ubiegłym roku na świecie zamówiono 1700 statków, z czego większość powstała w Chinach, Japonii i Korei Południowej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przypomnieli totalnej opozycji, kto przyczynił się do upadku polskiego przemysłu stoczniowego, m.in. poprzez likwidację stoczni w Szczecinie.

– Pamiętajmy o tym, że Stocznię Szczecińską po prostu zlikwidowano i to, że Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” praktycznie była powoli likwidowana, za czasów funkcjonowania Platformy Obywatelskiej, rządu Platformy Obywatelskiej oraz Donalda Tuska – podkreśliła Małgorzata Jacyna-Witt, przew. Rady Nadzorczej Funduszu Rozwoju Spółek.

Zdaniem polityków PiS, krytyka prawie, każdej inicjatywy mającej na celu odbudowę stoczni w Szczecinie, podważała do nich zaufanie na światowych rynkach. – Dzisiaj stroją się w piórka krytyków, dzisiaj ubierają maski, które mają świadczyć o ich trosce, z jaką podchodzą, chociażby do przemysłu stoczniowego. Tylko przypomnę raport NIK-u, kiedy była likwidowana stocznia tutaj w Szczecinie i w Gdyni, nie odwołali się, jak wynika z tego raportu, tylko dlatego, że nie wypadało – powiedział Zbigniew Bogucki, wojewoda zachodniopomorski.

Źródło: TVP Szczecin Fot.: Polferries

Zobacz podobne

Rozpoczął się kluczowy etap prac dla budowy zbiornika retencyjnego Bzin

PL

Na latarni morskiej w Świnoujściu zawisł historyczny proporzec Marynarki Wojennej

BS

Uniwersytet Morski w Gdyni podpisał porozumienie z Polskim Rejestrem Statków S.A.

PL

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie