Polski Portal Morski
Aktualności

Bułgaria chce kupić używane okręty podwodne

W miniony czwartek bułgarski minister obrony Stefan Janiew w wywiadzie dla Nova TV powiedział  „Nie mamy okrętów podwodnych, ale dla każdej floty dobrym rozwiązaniem jest je posiadać. Trwają rozmowy z konkretnym krajem w sprawie zakupu okrętów podwodnych. Istnieje sposób na przeznaczenie pieniędzy na okręty podwodne w budżecie państwa. Nie kupimy nowych okrętów podwodnych, ale przynajmniej będą one w dobrym stanie technicznym”.

Tym sposobem Bułgaria chce odbudować swoje zdolności do wojny podwodnej. W czasie rozwiązania Układu Warszawskiego dysponowała ona czterema starymi byłymi radzieckimi okrętami projektu 633 (Romeo). Po ich wycofaniu ze służby planowano zakup nowych jednostek tej klasy, ale problemy budżetowe odkładały tę decyzję w czasie. Widocznie wydarzenia związane z koncentracją rosyjskich wojsk nad granicami Ukrainy przyspieszyły decyzję.

Również Ukraina nie dysponuje już okrętami podwodnymi, ponieważ nadal formalnie ukraiński okręt projektu 641 (Foxtrot) od 2014 roku znajduje się w Sewastopolu. Rumunia nadal w eksploatacji ma jednostkę projektu 877 (Kilo) czyli bliźniaka ORP Orzeł, ale od wielu lat nie wyszedł on o własnych siłach w morze. Pozostałe dwa państwa leżące nad Morzem Czarnym, czyli Rosja i Turcja dysponują okrętami podwodnymi i do tego klubu chce powrócić Bułgaria.

Bułgarski minister obrony nie zdradził z jakim państwem prowadzone są rozmowy. Wywołało to oczywiście spekulacje, podczas których wskazywano na kilka krajów jak Norwegia, Szwecja, Turcja czy Grecja. Oczywiście trop padł również na Niemcy, ale jako że dysponują one stosunkowo nowymi jednostkami typu 212 kierunek ten stał się mało wiarygodny.

A wcale tak nie musi być jeśli weźmie się pod uwagę dość karkołomną teorię reaktywacji w Niemczech dla Bułgarii dwóch starych okrętów podwodnych typu 206A. W Kilonii nadal stoją U 15 (S 194) i U 17 (S 196). Oba zostały wycofane ze służby bardzo dawno temu bo 14 grudnia 2010 roku. Jednak do tej pory nie zostały sprzedane, ani zezłomowane. Są to bardzo stare okręty. U 15 został wcielony do służby 17 lipca 1974 roku, a na U 17 podniesiono banderę 28 listopada 1973 roku. Ale ich dwa niewiele młodsze bliźniaki (z 1974 i 1975 roku) po wycofaniu z MW Niemiec trafiły po remoncie do MW Kolumbii i są tam eksploatowane do dzisiaj.

Niedawno Bułgaria w niemieckiej stoczni Lurssen zamówiła dwa bardzo nowoczesne okręty patrolowe OPV 90. Mają zostać wcielone do służby w 2025 i 2026 roku. Istnieje małe prawdopodobieństwo, iż to właśnie z Niemcami Bułgaria rozmawia jeszcze o okrętach podwodnych. W najbliższym czasie zapewne dowiemy się czy jest to właściwy trop i czy uda się Bułgarii wrócić do nadal elitarnego klubu państw posiadaczy okrętów podwodnych oraz czy będą to stare 206A czy o wiele nowsze 212. Niestety, przy okazji należy zwrócić uwagę, iż jeśli w Polsce nie zapadną szybko decyzje, to my możemy ten klub niedługo opuścić.

Z kronikarskiego obowiązku warto dodać, iż U 15 i U 17 odwiedziły Gdynię w dniach od 7 do 11 kwietnia 2000 roku (z tej wizyty pochodzą załączone zdjęcia). Oprócz tego U 15 był w Gdyni raz jeszcze w dniach od 7 do 9 czerwca 2008 roku.

źródło/ fot. https://defence24.pl/

Zobacz podobne

Polski PCS zwiększy konkurencyjność naszych portów usprawniając transport, logistykę, spedycję

KM

Postępy prac przy ostatnim elemencie Baltic Pipe, gazociągu Goleniów – Lwówek

BS

Kolejny masowiec utknął w Kanale Sueskim.

JJ

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie