Polski Portal Morski
Aktualności Historia

S/s Jarosław Dąbrowski. Ostatni parowiec PLO

Wraz z okresem powojennym na morskich szlakach żeglugowych nadszedł kres ery parowców. Królowały one na nich niepodzielnie ponad sto lat, ciesząc się zasłużonym powodzeniem. Tak było też w naszym kraju, czemu sprzyjały zwłaszcza bogate zasoby węgla i ograniczona możliwość importu ropy naftowej. Rodzime stocznie seryjnie wypuszczały różnorodne jednostki na rynek polski i na eksport. Armatorzy byli z tych statków zadowoleni, gdyż tłokowe maszyny parowe, które je napędzały, cechowały się niezawodnością, prostotą konstrukcji i obsługi. Nie były jednak ekonomiczne i to sprawiło, że z czasem zaczęły przegrywać walkę z silnikami spalinowymi.

Ostatnim parowcem w Polskich Liniach Oceanicznych był s/s Jarosław Dąbrowski, specjalnie zaprojektowany na linię londyńską. Drobnicowiec ten w angielskiej stoczni Blyth Dry Dock & Shipbuilding Company Ltd. zamówiło Polsko-Brytyjskie Towarzystwo Okrętowe „Polbryt”. Zaproponowało ono wtedy dla niego nazwę Rus. Zamówienie to zostało w styczniu 1950  r. przejęte przez GAL (Gdynia – Ameryka Linie Żeglugowe) dla Żeglugi Polskiej.
Wodowanie statku odbyło się 28 sierpnia 1950 r. z udziałem matki chrzestnej Marii Woźniakiewicz, pracownicy Konsulatu Generalnego RP w Londynie.

Była to jednak uroczystość odmienna od innych tego typu, która bardzo zaskoczyła budowniczych jednostki. Szeroko rozpisywała się potem o niej brytyjska prasa. Oznajmiała ona, że złamano wtedy tradycję tamtejszego przemysłu stoczniowego. Mianowicie pani Maria Woźniakiewicz zwodowała statek rozbijając na jego dziobie butelkę wina, lecz nie nadała mu nazwy. Mąż matki chrzestnej oświadczył po fakcie, że nasz kraj nie mógł zbudować tak doskonałego statku i dlatego Polacy chcieli chociaż imię nadać mu w swej ojczyźnie. Dodał też, że zdając sobie sprawę z tego, że jest to odstępstwo od morskiej tradycji, proszą o zrozumienie i wybaczenie.
Drobnicowiec po raz pierwszy przypłynął z Blyth do Gdyni 6 stycznia 1951  r., dowodzony przez kpt. ż.w. Tadeusza Dumanię. Tutaj też nadano mu nazwę Jarosław Dąbrowski, żeby upamiętnić generała, rewolucjonistę i dowódcę wojsk Komuny Paryskiej. Jednostkę przekazano do eksploatacji Polskim Liniom Oceanicznym 1 lutego 1951 r. i zatrudniono na trasie Gdynia – Londyn, a później Gdynia – Hull. W dniach 28 czerwca – 9 lipca 1973  r. odbyła ona jubileuszowy, pięćsetny rejs, kierowana przez kpt. ż.w. Mieczysława Kuleszę.

Parowiec miał dwa pokłady, cztery częściowo chłodzone ładownie oraz transportował towary spożywcze, przeważnie mięso, nabiał, warzywa i owoce. Wyjątkiem było przywiezienie w listopadzie 1957  r. ze Szkocji do Polski cennej kolekcji 108 obrazów i 1765 grafik – daru dla przyszłego Muzeum Śląskiego w Katowicach od przebywającego na emigracji generała Józefa Zająca.
Jarosław Dąbrowski – nr IMO 5170446 – miał długość 109,2 m, szerokość 14,8  m, zanurzenie 5,7 m, nośność 3040 DWT, pojemność 3196 BRT i 1308 NRT, prędkość 13 w. Jego napędem głównym była maszyna parowa potrójnego rozprężania George Clark o mocy 3200 KM, która poruszała jedną śrubę. Drobnicowiec miał załogę liczącą 46 osób, mógł także zabierać 12 pasażerów.

źródło http://www.zbiam.pl / fot. PLO

Zobacz podobne

ORP Orkan tonie storpedowany na Atlantyku

BS

W Afryce i na Bliskim Wchodzie rośnie zainteresowanie zbożem z Polski

BS

PGE i PAN stworzyli pierwszy w Polsce zaawansowany model przepływu wiatru przez morskie farmy wiatrowe

BS

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie