Polski Portal Morski
Aktualności Środowisko

Senat chce wezwać do rozliczenia odpowiedzialnych za katastrofę na Odrze

Oczekujemy wyciągnięcia konsekwencji wobec tych, którzy dopuścili się zaniedbań – mówi PAP senator Stanisław Gawłowski (niez.), uzasadniając projekt uchwały Senatu w sprawie katastrofy na Odrze. To uchwała czysto polityczna, ma przysporzyć punkty PO – komentuje senator Zdzisław Pupa (PiS).

Senat w środę ma się zająć projektem uchwały dotyczącej niedawnej katastrofy ekologicznej na Odrze. Projekt uchwały złożyli senatorowie KO i niezależni.

„Uchwała jest stanowiskiem politycznym, nie wywołuje skutków prawnych, ale też nie pozwala uciec rządowi od odpowiedzialności” – powiedział PAP szef nadzwyczajnej komisji ds. klimatu, a zarazem jeden z sygnatariuszy projektu uchwały Stanisław Gawłowski (niez.).

Jego zdaniem uchwała ma właśnie skłonić rząd do wskazania odpowiedzialnego za katastrofę. „Oczekujemy wyciągnięcia konsekwencji wobec tych, którzy dopuścili się zaniedbań, bo na pewno nie są tylko szefowie Wód Polskich i GIOŚ, których premier odwołał” – zaznaczył Gawłowski.

Senator przypomniał, że kilkanaście dni temu skierował w sprawie katastrofy na Odrze zawiadomienie do prokuratury. „Nie wyobrażam sobie, by prokuratura nie wszczęła postępowania wobec tych, którzy w tej sprawie dopuścili się przestępstwa urzędniczego” – powiedział.

Innego zdania w sprawie projektu uchwały jest senator Zdzisław Pupa (PiS), przewodniczący komisji środowiska, która jako jedna z trzech opiniowała projekt. Jego zdaniem senatorowie PiS powinni głosować przeciw uchwale. „To jest uchwała typowo polityczna, która ma przysporzyć punkty Platformie, w tak naprawdę niczego nie zmienia” – ocenił senator Pupa.

W projekcie uchwały autorzy przypominają, że „od trzeciej dekady lipca trwa na Odrze katastrofa ekologiczna o niespotykanej skali, przybierając z czasem i z biegiem rzeki coraz większe rozmiary”.

„Mimo upływu kilku tygodni od pojawienia się pierwszych jej objawów, nadal nie jest znana jej przyczyna. Choć nie jest na razie pewne czy prawdziwe są hipotezy wskazujące przyczyny antropogeniczne (np. zrzut zanieczyszczeń), czy klimatyczne (inwazja gatunków do tej pory niewystępujących naturalnie w ekosystemie Odry), nie ulega wątpliwości, że dopuszczenie do katastrofy o takiej skali to wynik zaniechań i błędów ludzkich. Należy je przypisać w pierwszej kolejności osobom odpowiedzialnym za gospodarowanie wodami, ochronę środowiska i zadanie ograniczania skutków zmian klimatycznych” – głosi projekt uchwały.

Autorzy przypominają też, że po reformie zarządzania gospodarką wodną od 2018 r. nadzór nad gospodarowaniem wodami znalazł się w rękach instytucji rządowej, takiej jak Wody Polskie. To powoduje, że to struktury rządowe odpowiadają za skutki katastrofy na Odrze, bo nie zadziałały mechanizmy ostrzegania o zagrożeniu, a Wody Polskie nie podjęły właściwych zadań.

Projekt uchwały zwraca też uwagę, że „skutki katastrofy ekologicznej uderzają w mieszkańców miast i wiosek nadodrzańskich, w przedsiębiorców, których życie jest zależne od Odry, oraz w środowisko przyrodnicze”. „Struktury państwowe powinny zapewnić każdej z poszkodowanych grup adekwatną pomoc: mieszkańcom – zapewnić funkcjonowanie bez zagrożenia zdrowia, przedsiębiorcom – umożliwić przetrwanie do końca kryzysu i przywrócenia rzece stanu sprzed katastrofy” – głosi projekt.

„Senat Rzeczypospolitej Polskiej w obliczu katastrofy ekologicznej na Odrze wzywa rząd Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia zdecydowanych i szybkich działań na rzecz usunięcia skutków tej katastrofy, do pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które nie podjęły w ramach swoich obowiązków służbowych należytych działań, do udzielenia pomocy osobom i podmiotom, których egzystencja została zagrożona, a także do wsparcia procesów odbudowy życia biologicznego w rzece i w jej otoczeniu, które winny być planowane i realizowane w ścisłej współpracy z ekspertami” – czytamy w projekcie.

„Katastrofa ekologiczna Odry musi stać się również powodem do rewizji obecnego systemu zarządzania w obszarze gospodarki wodnej, ochrony środowiska i zmian klimatu oraz przygotowania zmian systemowych i strukturalnych, które w przyszłości zapobiegną takiemu imposybilizmowi państwa, jaki wystąpił w końcu lipca i w sierpniu 2022 r.” – podkreślają autorzy projektu.

Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. W ubiegłym tygodniu minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie w próbkach wody z rzeki znalazł tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży. Obecność toksyn potwierdzają badania gdańskich naukowców.

W końcu sierpnia dyrektor Centralnego Laboratorium Badawczego GIOŚ Mirosława Zbroś poinformowała, że badania porównawcze w związku z zanieczyszczeniem Odry wykonały laboratoria w Czechach, w Anglii i w Holandii; czeskie wyniki są porównywalne z polskimi. Według MSWiA w akcję oczyszczania Odry zaangażowano ponad 3 tys. strażaków, 2 tys. policjantów oraz 1,3 tys. żołnierzy.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa ws. zanieczyszczeń w Odrze złożył do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu WIOŚ. Prokuratura wszczęła postępowanie. Na polecenie Prokuratora Generalnego powołano w tym śledztwie zespół siedmiu prokuratorów i pięciu policjantów. W związku z sytuacją na Odrze premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował szefa Wód Polskich Przemysława Dacę i Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka. 

źródło PAP/ fot. NewsLubuski/East News 

Zobacz podobne

61 lat temu Stocznia Szczecińska przekazała indonezyjskiemu armatorowi pierwszy pielgrzymowiec „Sapudi”

KM

Niszczyciel ORP Błyskawica opuścił dok pływający

BS

Około 200 jednostek przeprawiło się Kanałem Żeglugowym przez Mierzeję Wiślaną

KM

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie