Polski Portal Morski
Aktualności Bezpieczeństwo

Dwucyfrowy wzrost rynku LPG w Polsce 

W 2023 r. spodziewany jest dwucyfrowy wzrost rynku LPG w Polsce w związku z większym jego wykorzystaniem w przemyśle – mówi PAP dyrektor Polskiej Organizacji Gazu Płynnego Bartosz Kwiatkowski. Nie przewiduje on zaburzeń ciągłości dostaw LPG; w kraju pojawiło się paliwo m.in. z USA.

Kwiatkowski poinformował PAP, że w 2023 r. należy spodziewać się dwucyfrowego wzrostu rynku LPG w Polsce ze względu na uruchomienie produkcji wytwarzanego z propanu polipropylenu przez Grupę Azoty Polyolefins. „W efekcie uruchomienia tego zakładu oraz rosnącego wykorzystania LPG w sektorze przemysłu, w nadchodzących latach wzrośnie także udział segmentu przemysłu w strukturze rynku” – powiedział w wywiadzie dla PAP Kwiatkowski.

PAP: Jak w 2023 r. na rynek LPG w Polsce wpłynie sytuacja głównego dotychczasowego importera tego paliwa, rosyjskiej firmy Novatek Green Energy, biorąc pod uwagę plany sprzedaży przez polskie władze tej spółki w związku z sankcjami nałożonymi na rosyjskie firmy?

B.K.: Co do planów rządu wobec spółki Novatek Green Energy, nie będą one miały istotnego znaczenia dla polskiego rynku LPG w 2023 r. Od momentu obłożenia spółki sankcjami, działalność firmy jest wedle naszej wiedzy bardzo ograniczona, terminale przeładunkowe będące jej własnością nie działają, a import gazu z kierunku wschodniego przejęły inne podmioty. Dlatego nie widzimy podstaw, aby spodziewać się w 2023 r. zaburzeń ciągłości dostaw gazu płynnego, ani też wpływu tych planów na ceny dla klientów końcowych.

PAP: Czy jest możliwość zastąpienia w pełni wolumenów LPG sprowadzanych do tej pory z Rosji paliwem z innych kierunków?

B.K.: W 2021 r. 58,2 proc. dostaw LPG na rynek polski realizowanych było z Federacji Rosyjskiej – w ujęciu bezwzględnym skala importu z Rosji w latach 2019-21 spadła z 1,72 mln ton do 1,26 mln t. W ciągu 2022 r. struktura zaopatrzenia rynku polskiego kontynuowała trendy z lat ubiegłych. Do września 2022 r. udział dostaw z Rosji wyniósł 48,6 proc. całości importu, to ok. 10 pp. spadku w porównaniu do poprzedniego roku. W maju ubiegłego roku po raz pierwszy w historii od 1990 r. kraj inny niż Rosja dostarczył do Polski najwięcej gazu płynnego – była to Szwecja. Pojawiły się także w Polsce po raz pierwszy znaczące ilości LPG z USA.

Agresja rosyjska na Ukrainę wzmocniła trend poszukiwania alternatyw do rynku rosyjskiego, a firmy należące do Polskiej Organizacji Gazu Płynnego bezpośrednio po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji rozpoczęły proces reorganizacji dostaw.

W 2022 r. do ok. 40 proc. wzrósł udział dostaw realizowanych drogą morską przez nadbałtyckie terminale. Obecnie mogą one zaspokoić maksymalnie do około połowy dostaw gazu płynnego zużywanego na rynku polskim, jednak sezon zimowy dowiódł, że wąskim gardłem jest infrastruktura kolejowa. W szczycie sezonu grzewczego transporty LPG musiały niekiedy po kilka dni czekać na możliwość opuszczenia portów trójmiejskich. POGP w ubiegłym roku interweniowała w sprawie priorytetyzacji transportów węgla z portów morskich, która w świetle ograniczonej przepustowości infrastruktury kolejowej wstrzymywała wywóz gazu płynnego LPG dostarczanego gazowcami do portów bałtyckich. Według danych otrzymanych z Ministerstwa Infrastruktury, w 2022 r. za około 50 proc. wszystkich transportów kolejowych wyjeżdżających w szczycie sezonu grzewczego z portów w Gdańsku odpowiadał węgiel.

Trzecią opcją, po kierunku wschodnim i terminalach morskich, są dostawy kolejowe i drogowe z zachodu – z portów ARA oraz rafinerii niemieckich. Także tutaj najważniejszym ograniczeniem jest dostępność normalnotorowych cystern kolejowych i autocystern. (…) Większość terminali przeładunkowych obsługujących dostawy kolejowe znajduje się we wschodniej części Polski, w przeszłości największymi dostawcami LPG do kraju były obok Rosji także Białoruś, Kazachstan i Litwa (w tym rafineria Możejki).

PAP: Czy LPG jest paliwem, którego popularność nadal rośnie, czy też raczej jego rynek zachowuje się stabilnie?

B.K.: Biorąc poprawkę na okres pandemii, rynek polski wykazuje nieznaczny przyrost rok do roku. Niespotykaną w Unii Europejskiej cechą rynku polskiego jest dominacja autogazu – 3/4 rynku napędza samochody. Zwłaszcza na wschodzie Polski mamy województwa, w których odsetek samochodów z instalacją gazową przekracza 20 proc. Różnica w cenie pomiędzy benzyną a autogazem sięgała w 2022 r. 3,40 zł, więc popularność LPG w transporcie nie malała. Co więcej, na krajowych drogach pojawiła się znaczna liczba samochodów ukraińskich, które równie często jak polskie zasilane są autogazem.

PAP: Czy obserwują również Państwo wzrost liczby samochodów zasilanych LPG?

B.K.: W statystykach za 2022 r. nie pojawiło się wiele nowych rejestracji samochodów zasilanych autogazem. Powody są trzy: po pierwsze, relatywnie niewiele marek wprowadza na rynek samochody z fabryczną instalacją autogazową, a z kolei kierowcy, którzy zakładają instalację autogazową na własną rękę nie zawsze dopełniają formalności zgłoszenia jej w wydziałach komunikacji. W dużych miastach pojawiło się w ostatnim okresie np. bardzo wiele taksówek z napędem hybrydowym, gazowo-elektrycznym. Po drugie, publiczna debata o domniemanych sankcjach na autogaz z kierunku wschodniego skłaniała indywidualnych użytkowników do wstrzymywania się z decyzją o nabywaniu samochodów zasilanych autogazem. Po trzecie wreszcie, działania Unii Europejskiej zmierzające do wprowadzenia zakazu sprzedaży po 2035 r. pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi miały podobny efekt dla rynku pierwotnego.

Źródło/PAP/fot.PortGdańsk.pl

Zobacz podobne

Podniesienie bandery na ORP Warszawa

KM

IMGW ostrzega: burze na północnym zachodzie i wschodzie kraju

AB

Gdańsk: Trwa poszerzanie plaży w Brzeźnie; zniknie hałda piasku po wcześniejszych pracach

KM

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie