Polski Portal Morski
Aktualności Forum Ekspertów Offshore Ważne

Uczelnia w technologicznym nurcie światowej gospodarki!

Z JM Rektorem, dr hab. inż. kpt. ż.w. Wojciechem Ślączką, prof. Politechniki Morskiej w Szczecinie rozmawia Piotr Jasina.

Panie Rektorze, jakie kierunki kształcenia PM obecnie wpisują się w trendy gospodarcze?

Dzisiejszą branżę morską należałoby charakteryzować w sposób wielowymiarowy – jako szeroki wachlarz działalności gospodarczych, które zazębiają się w układ wzajemnych współzależności i gdzie na jakimś etapie pojawia się – w jakikolwiek sposób – aspekt morski.

Skoro nowoczesne pojmowanie branży morskiej nie kończy się naaktywnościach związanych ściśle z morzem i portami, ale obejmuje również daleko idące powiązania z transportem, sektorem IT i wieloma gałęziami przemysłu, a nawet turystyką, to naturalnym jest rozwój oferty kształceniauczelni morskich.

Jest on skierowany w stronę technologii cyfrowych (informatyka, teleinformatyka, automatyka i robotyka) sektora TSL (transport, spedycja, logistyka) i wyraża się m.in. w poszerzeniu zestawu kierunków i specjalności o nowopowstałe zawody branży morskiej i okołomorskiej, szczególnie w portach, terminalach przeładunkowych, związanych z sektorem offshore oraz obsługą informatyczną.

Przyjmując szeroką definicję branży morskiej, można uznać, że praktycznie każdy kierunek studiów na Politechnice Morskiej jest w większy lub mniejszy sposób z nią związany. Wykształcenie uzyskane na uczelni morskiej daje absolwentom wybór miejsca zatrudnienia i branży, nie są przypisani do jednego wąskiego segmentu rynku pracy.

W oczekiwaniach przyszłych studentów bardzo często pojawia się postulat, aby studia przygotowały do wejścia na nieustannie ewoluujący rynek pracy, a nie tylko zapewniły zdobycie wiedzy i dyplomu. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi zestaw kierunków i specjalności PM.

Uczelnia szybko zrozumiała, że offshore to jeden z najistotniejszych obszarów rozwoju. A czy młodzi ludzie podzielają ten fakt, czy są zainteresowani kierunkami offshorowymi?

Potencjał tego wycinka branży morskiej, władze ówczesnej Akademii Morskiejdostrzegły już dawno i utworzyły pierwszy w Polsce inżynierski kierunek studiów poświęcony tej dziedzinie – inżynieria przemysłowa i morskie elektrownie wiatrowe. Już wkrótce kadrę specjalistycznych przedsiębiorstw zasilą pierwsi absolwenci tego kierunku. Z kolei na Wydziale Inżynieryjno-Ekonomicznym Transportu powstała specjalność offshore na kierunku logistyka, aby i z tej perspektywy kształcić specjalistów. Będzie ich potrzebować, w dużej liczbie, polska gospodarka, która przygotowuje się do wielkiego projektu budowy i eksploatacji morskich farm wiatrowych na Bałtyku.

Skoro jest zapotrzebowanie na konkretne – dodajmy – dobrze płatne zawody, to młodzież, która ma zainteresowania techniczne wyczuwa te trendy. Nasze statystyki pokazują, że z roku na rok chętnych do studiowania na studiach związanych z offshore przybywa.

Dlaczego warto w tych kierunkach kształcić się właśnie na Politechnice Morskiej?

Uczelnia jest doskonale przygotowana pod względem zaplecza dydaktycznego i szkoleniowego  zakresie sektora offshore. Pod egidą Akademickiego Centrum Szkoleniowego MUSTC działają 4 ośrodki prowadzące szeroki wachlarz szkoleń dla studentów i pracowników, które są niezbędne do rozpoczęcia lub kontynuowania pracy nie tylko na morzu. Centrum Szkoleniowe Offshore (CSO), jedyny tego typu cywilny ośrodek z symulatorem sztormu prowadzi szkolenia na potrzeby rygorystycznych wymagań przeżywającego dynamiczny rozwój segmentu offshore – ze szczególnym naciskiem na morską energetykę wiatrową (MEW). 

Jako jedyna uczelnia w Polsce mamy na terenie kampusu przy ul. Willowejszkoleniową turbinę wiatrową. To w niej, na wysokości ponad 20 metrów, nasi studenci poznają tajniki urządzeń, diagnostyki i eksploatacji systemów zainstalowanych w działających komercyjnie turbinach wiatrowych. To ten rodzaj doświadczenia dydaktycznego, którego nie sposób zastąpić żadnymi ćwiczeniami w sali czy na modelu. Studenci PM odbywają także zewnętrze praktyki w firmach związanych głównie z energetyką wiatrową, robią specjalistyczne szkolenia w naszych ośrodkach i będą wysoko wyspecjalizowanymi inżynierami z doświadczeniem już po ukończeniu studiów.Rynek pracy zaabsorbuje ich błyskawicznie i będą mieli bogaty wybór dobrze płatnych ofert zatrudnienia.

Z historycznego punktu widzenia kierunki nawigacyjne, mechaniczne stanowiły fundament edukacyjny uczelni. Czy coś się zmieniło, jak jest dziś?

Nadal jesteśmy uczelnią morską, co do tego nie ma wątpliwości. Naszymi flagowymi kierunkami są nawigacja oraz mechanika i budowa maszyn. Nie mogliśmy jednak zaniechać rozwoju uczelni. Wydział Nawigacyjny i Mechaniczny dały asumpt do utworzenia trzech pozostałych wydziałów ówczesnej Akademii Morskiej. 

Zmienia się gospodarka światowa i musimy się do niej dostosowywać, stąd tak duży nacisk na nowoczesne technologie, automatyzację i cyfryzację. Światskomputeryzowanych i zautomatyzowanych procesów wszedł także do nawigacji i mechaniki. Rozwój tych dziedzin jest oparty na najbardziej innowacyjnych technologiach cyfrowych. Dzisiejszy nawigator czy mechanik to w dużej mierze użytkownik wielu, niezwykle zaawansowanych technologicznie urządzeń i systemów z nieustająco aktualizowanym oprogramowaniem. I Politechnika Morska kształci takich specjalistów, jednocześnie rozwijając inne, równie skomputeryzowane kierunki studiów jak np. geodezja, logistyka, teleinformatyka, informatyka, mechatronika.

Czy przybywa studentów, ilu jest młodych ludzi na pierwszym roku wszystkich kierunków? Na które kierunku jest najwięcej chętnych? Ilu jest obcokrajowców, jakie nacje dominują?

Konsekwentnie, od 5 lat, nabory na studia na AM i w ostatnim roku na PMulegają corocznemu wzrostowi.

W 2019 roku uczelnia przyjęła 534 kandydatów, w roku 2023 było ich 896, w tym – blisko 400 na kierunkach objętych Konwencją STCW (Międzynarodowa konwencja o wymaganiach w zakresie wyszkolenia marynarzy, wydawania im świadectw oraz pełnienia wacht). Reszta studiujących wybrała kierunki obsługujące szeroko pojęta branżę morską, co potwierdza oczekiwany podział zawodów typowo morskich (pływających) i okołomorskich. Jeśli chodzi o liczby, to najwięcej studentów kształcimy na kierunkach: nawigacja (studia  zarówno w języku polskim jak i języku angielskim); logistyka, informatyka, geodezja i kartografia.

Na wszystkich wydziałach uczelni studiuje blisko 500 studentówmiędzynarodowych, są  wśród nich głównie studenci z Ukrainy, Białorusi, Nigerii, Turcji i Czech.

Dla uczelni technicznych, a za taką należy uważać PM, ogromnym wyzwaniem jest dotrzymanie kroku dynamicznemu rozwojowi technologicznemu. Jak sobie z tym radzicie w kontekście tworzenia bazy edukacji praktycznej?

Aktywność inwestycyjna nacechowana znajomością trendów rozwoju rodzimej i światowej gospodarki oraz szereg odważnych decyzji, które podjęły władze najpierw Akademii, a potem Politechniki Morskiej przyczyniły się do gwałtownego rozkwitu uczelni w wielu aspektach jej działalności. Będąc nadal, w porównaniu do innych politechnik, niewielką uczelnią, PM zdołała utrzymać silną pozycję wśród zachodniopomorskich uczelni wyższych.

Za rozwojem kierunków kształcenia, cyfryzacją oraz rosnącym zapotrzebowaniem na szkolenia branżowe podążają rozlegle inwestycje w infrastrukturę uczelni. Mają one na celu modernizację obecnej bazy edukacyjno-badawczej i budowę całkiem nowego zaplecza sieci nowoczesnych ośrodków szkoleniowych, dydaktycznych i badawczych.

Do najważniejszych inwestycji AM i PM należą:

– modernizacja i dostosowanie do celów naukowo-dydaktycznych wielopiętrowego budynku Wydziału Mechanicznego na ul. Willowej;

– budowa Centrum Eksploatacji Obiektów Pływających (CEOP);

– budowa Centrum Szkoleniowego  Offshore MUSTC;

– postawienie szkoleniowej turbiny wiatrowej;

– modernizacja i doposażenie szeregu laboratoriów na wszystkich wydziałach, która nie tylko powiększy przestrzeń dydaktyczną i związany z tym komfort podczas zajęć;

– rozpoczęcie budowy nowego budynku na kampusie na ul. Willowej, w którym znajdą się laboratoria Wydziału Mechanicznego i Wydziału Mechatroniki i Elektrotechniki;

– rozpoczęcie budowy kompleksu budynków Polskiego Ośrodka Szkoleniowego Ratownictwa Morskiego (POSRM);

– zaawansowane przygotowania do podjęcia budowy w obrębie terenu PM na Wałach Chrobrego Centrum Symulatorów Promów i Offshore.

Rozwój uczelni nie jest możliwy bez nieustannej modernizacji sprzętowej laboratoriów i pracowni opartej na współpracy z dużymi przedsiębiorstwami branżowymi. Stąd tak duży nacisk w kręgach wykładowców i władz PM na codzienne kontakty ze znaczącymi podmiotami morskiego sektora gospodarki. Bezpośrednimi korzyściami z takich kontaktów są chociażby liczne staże, płatne praktyki czy programy mentoringowe, z których korzystają nasi studencizaznajamiając się z nowoczesnymi formami prowadzenia działalności biznesowej. Nieoceniona jest także pomoc firm w wyposażaniu laboratoriów PM w najnowsze, wyspecjalizowane pomoce dydaktyczne.

Strategia na najbliższą dekadę?

Wszystkie dziedziny, które mają wpływ na nasze działania m.in. gospodarka, przemysł, ekonomia, demografia, szkolnictwo wyższe zmieniają się bardzo szybko i my, jako uczelnia, musimy dotrzymać kroku tym zmianom. Rozwój i ciągłe doskonalenie są wpisane w ideę szkoły wyższej. Filarami naszego rozwoju, które będziemy niezmiennie udoskonalać są przede wszystkim:

– kadra naukowo-dydaktyczna PM, której szerokie kompetencje pozwalają kształcić specjalistów w zawodach mających powodzenie na rynku pracy i która równocześnie żywo rozwija działalność naukową w kraju i za granicą,

– potencjał badawczy, na który oprócz kadry, składa się także infrastruktura z nowoczesnymi laboratoriami. To baza, dzięki której uczelnia bierze udział w międzynarodowym wysiłku badawczym, w szczególności z obszaru gospodarki morskiej i angażuje się w rozwiązywanie problemów regionu, kraju i Europy,

– potencjał organizacyjny i finansowy uczelni, który umożliwia efektywne funkcjonowanie uczelni i angażowanie się w projekty infrastrukturalne, badawcze i edukacyjne, których efekty mogą prowadzić do przełomowych innowacji,

– interakcja z otoczeniem społeczno-gospodarczym-biznesowym. W jej ramach uczelnia czerpie i zarazem dostarcza kapitał intelektualny. Umacnia tym samym swój status krajowy i międzynarodowy w układzie biznes – nauka potwierdzając silną obecność nie tylko w Szczecinie i regionie zachodniopomorskim, ale i w globalnym nurcie rozwoju wiedzy. 

Wspieranie innowacyjnych badań i dążenie do rozwijania kształcenia na najwyższym poziomie, będzie dla nas zawsze priorytetem. Nadchodzący niż demograficzny będzie zapewne sporym wyzwaniem pod kątem naboru nowych roczników studentów. Poczynione i planowane inwestycje przyczynią się do utrzymania edukacyjnej atrakcyjności PM i zachęcą do podjęcia nauki na nowoczesnych kierunkach z praktyczną nauką zawodów, które będą odgrywać kluczową rolę na rynku pracy wysoko rozwiniętych technologii.

I na koniec: prestiż uczelni, marka, strona wizualna i nazwa to elementy nierozerwalne, tożsamościowe, budowane latami. Jak otoczenie przyjęło ewolucję nazwy uczelni:  Wyższa Szkoła Morska, Akademia Morska a teraz Politechnika Morska? Czy udało się zachować ciągłość tej tożsamości, czy ten proces trwa?

Zmiana nazwy okazała się trafnym posunięciem i nadała uczelni dodatkowego impulsu rozwojowego. Na niwie rekrutacji Politechnika Morska błyskawicznie przejęła wszystkie najlepsze atrybuty dawnej akademii, wzbogacając jednocześnie jej potencjał o nowe, związane z wyższą pozycją uczelni w hierarchicznej strukturze instytucji edukacyjnych.

Maturzyści nie mieli żadnych trudności z identyfikacją uczelni, zaznajamiając się z jej nazwą w procesie rekrutacyjnym, tak jak z innymi uczelniami. Dla tego grona oraz dla następnych roczników, Politechnika Morska w Szczecinie będzie już ugruntowaną marką.

Zmianę nazwy bardzo dobrze przyjęło środowisko biznesowe. Politechnika doskonale wpisuje się w kontekst rozwoju innowacyjnych technologii, wynalazków, patentów i ich wdrożeń w przemyśle.

Wraz ze zmianą nazw, modyfikowane było także nasze logo, ale to co było i jest rdzeniem naszej tożsamości, czyli element morski, kotwica i związek ze Szczecinem i szerzej z regionem zachodniopomorskim, gryf – pozostają niezmienne od dziesięcioleci. Podobnie jak nasz główny budynek, który na stałe wrósł w miejski krajobraz i wraz z resztą Wałów Chrobrego jest najpopularniejszym, znanym w całej Polsce, ikonicznym obrazem Szczecina. 

Zobacz podobne

Minister obrony o ukraińskim okręcie na Morzu Azowskim: manipulacje ze strony Rosji

BS

Premier Brandenburgii stawia na rozmowy z Polską w sprawie większej ochrony Odry

BS

Delfiny wyczuwają pole elektryczne

KM

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie