Polski Portal Morski
Aktualności Historia

„Cud nad Wisłą”. Arcydzieło przedwojennej kinematografii patriotycznej

16 marca 1921 roku odbyła się premiera jednego z pierwszych polskich przebojów kinowych – „Cudu nad Wisłą” w reżyserii Ryszarda Bolesławskiego. Film ilustruje epizody wojny polsko-bolszewickiej, która toczyła się od 1919 do 1921 roku. Tytuł natomiast nawiązuje do rozegranej w sierpniu 1920 roku słynnej Bitwy Warszawskiej, nazywanej również „Cudem nad Wisłą”.

Miłość, odwaga i poświęcenie

Akcja dzieła Bolesławskiego rozpoczyna się zimą 1919 roku we wsi Kręzy nad Bugiem, położonej na Kresach Wschodnich II Rzeczpospolitej. Krysta (Jadwiga Smosarska) – córka bogatego chłopa Macieja Wierunia (Edmund Gasiński) – właśnie szykuje kolacje bożonarodzeniową, gdy do drzwi jej domu puka zakochany w niej młody dziedzic Jerzy Granowski (Jerzy Leszczyński). Razem ruszają na dwór, aby podzielić się opłatkiem z jego mieszkańcami.

Następnie akcja „Cudu nad Wisłą” przenosi się do Warszawy, gdzie mieszka Ewa (Anna Belina) i darzący ją uczuciem Jan Powada (Władysław Grabowski). Pewnego razu do szpitala, w którym Powada pracuje jako lekarz, trafia młodszy brat Jerzego Granowskiego – Wojtek. Medykowi udaje się uratować życie chłopaka, a wdzięczna rodzina zaprasza doktora i jego ukochaną do swojego dworku w Kręzach. 

W 1920 roku dochodzi jednak do gwałtownej ofensywy Armii Czerwonej, a bolszewicki Front Zachodni wkrótce dociera na przedpola Warszawy. Młoda para zostaje rozdzielona, a Powada wyjeżdża do podwarszawskiej wsi Poręby (okolice Mińska Mazowieckiego), gdzie niesie pomoc rannym w miejscowym szpitalu polowym.

Do decydujących starć pomiędzy Armią Czerwoną a Wojskiem Polskim doszło latem 1920. Od 13 do 25 sierpnia na przedpolach Warszawy – m.in. na terenie Radzymina, Nasielska, Ossowa i Ciechanowa – doszło do licznych walk, które do historii przeszły pod wspólną nazwą Bitwy Warszawskiej (określanej również mianem „Cudu nad Wisłą”). Armii Rzeczpospolitej udało się wówczas odepchnąć bolszewików od stolicy i zmusić ich do wycofania się na wschód. Od tego momentu Polacy aż do końca wojny znajdowali się w ofensywie. Ich przewaga nad bolszewikami doprowadziła w marcu 1921 roku do zawarcia korzystnego dla Rzeczpospolitej traktatu pokojowego w Rydze. 

W filmie można zobaczyć m.in. walki polskiego oddziału, dowodzonego przez księdza Ignacego Skorupkę, z wojskiem przeciwnika. Co ciekawe, ukazane przez Bolesławskiego sceny batalistyczne były tak dopracowane, że prasa niekiedy powątpiewała, czy na pewno zostały odegrane przez aktorów. Niektórzy dziennikarze byli bowiem przekonani, że reżyser tak naprawdę wykorzystał dokumentalne ujęcia pochodzące z wojskowych kronik filmowych. Ten efekt filmowy był zasługą nie tylko wielkich zdolności artystycznych Ryszarda Bolesławskiego, lecz także faktu, że reżyser sam brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej.

„Cud nad Wisłą” kończy się szczęśliwie. Niedługo po zakończeniu Bitwy Warszawskiej Ewa i doktor Powada ponownie się spotykają i postanawiają wziąć ślub. Tego samego dnia w związek małżeński wstępują też Jerzy i Krysta. Produkcję wieńczy sekwencja dokumentalna ukazująca uroczystości wręczenia Józefowi Piłsudskiemu buławy marszałkowskiej w dniu 14 listopada 1920 roku.

Propagandowa rola polskiej przedwojennej kinematografii

Autorem scenariusza do „Cudu nad Wisłą” był Adam Zagórski. Pierwotnie film dzielił się na dwie części – premiera pierwszej odbyła się 16 marca 1921 roku w warszawskim kinie „Palace”, a drugiej 29 marca. Do naszych czasów zachowało się jednak około 50 ze 100 minut materiału. To właśnie na podstawie ocalonych fragmentów Filmotece Narodowej udało się zrekonstruować fabułę „Cudu nad Wisłą”. Co ciekawe, dzieło Ryszarda Bolesławskiego powstało zaledwie siedem miesięcy po Bitwie Warszawskiej, a na ekranach kin zadebiutowało dwa dni przed podpisaniem w Rydze traktatu pokojowego kończącego wojnę polsko-bolszewicką.

„Cud nad Wisłą” został nakręcony na zlecenie Wydziału Propagandy Ministerstwa Spraw Wojskowych. W pierwszym okresie po odzyskaniu przez Polskę niepodległości kino pełniło bowiem przede wszystkim funkcje propagandowe, a wszelkie sprawy z nim związane (na mocy dekretu z lutego 1919 roku) podporządkowane były właśnie Ministerstwu Spraw Wojskowych.

Produkcja Ryszarda Bolesławskiego miała więc przede wszystkim przedstawić Polaków w pozytywnym świetle – ukazać ich jako naród odważny, zdeterminowany oraz zjednoczony, który nie pozwoli na to, aby „barbarzyńscy” bolszewicy zburzyli panujący w Rzeczpospolitej ład i porządek. Film miał również umocnić pozycję Józefa Piłsudskiego – m.in. końcowe sekwencje „Cudu nad Wisłą” przypominały publiczności o roli, jaką polityk odegrał podczas konfliktu. 

Spektakularny sukces „Cudu nad Wisłą”

Film Ryszarda Bolesławskiego było szeroko reklamowane na łamach ówczesnej prasy. „Każdy, w czyjej piersi bije serce Polaka, miłującego swoją Ojczyznę; każdy, kto osobiście brał udział w bohaterskich walkach roku ubiegłego przeciw czerwonej Armii i własną piersią obronił Ojczyznę przed zalewem nieprzyjacielskim; każdy, kto dzięki niezłomnemu bohaterstwu naszych dzielnych zuchów uchronił swe mienie od grabieży, a swe ognisko rodzinne od pohańbienia; każdy niechaj zobaczy wielki obraz filmowy w 2-seriach p.t. «Cud nad Wisłą»” – można było przeczytać w 72. numerze dziennika „Kurier Poranny” z 1921 roku.

Nic więc dziwnego, że film spotkał się z ogromnym zainteresowaniem publiczności i odniósł kasowy sukces. Była to zasługa nie tylko umiejętnej reklamy i aktualności przedstawianych w „Cudzie nad Wisłą” wydarzeń, lecz także odpowiedniego doboru obsady aktorskiej. W produkcji Bolesławskiego zagrało bowiem wielu słynnych aktorów, m.in. Wincenty Rapacki (dziedzic Granowski), Stefan Jaracz (Jan Rudy, bolszewicki agitator), Honorata Leszczyńska (Pani Granowska) i Kazimierz Junosza-Stępowski (agent bolszewicki). W postać głównej bohaterki filmu, Krysty, wcieliła się natomiast początkująca artystka Jadwiga Smosarska, która w latach późniejszych została okrzyknięta największą gwiazdą polskiego kina w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Sam Ryszard Bolesławski wyjechał z Polski jeszcze przed premierą „Cudu nad Wisłą” i prawdopodobnie nawet nie widział ostatecznej wersji swojego dzieła. Przybył do Stanów Zjednoczonych, gdzie w latach 30. XX wieku stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych reżyserów Hollywood. W jego filmach występowali najwybitniejsi aktorzy tamtych lat – m.in. Greta Garbo, Marlena Dietrich i Clark Gable. Reżyser nigdy nie powrócił do ojczyzny. Zmarł w 1937 roku, będąc u szczytu sławy.

źródło/ fot: polskie radio historia

Zobacz podobne

Orkany do modyfikacji – za kilka miesięcy

BS

Wiceprezydent USA: będziemy zabierać głos w sprawie sporu o Morze Południowochińskie

KM

KE o groźbach Łukaszenki w sprawie dostaw gazu: nie pozwolimy, aby nas zastraszano

BS

Zostaw komentarz

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby poprawić Twoją wygodę. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Czytaj więcej

Polityka prywatności i plików cookie